Czarna dziura 16:07 09.08.2018

Pies umierał przed drzwiami kościoła. Należał do księdza

pies w ciężkim stanie przed kościołem fot. Facebook.com/Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE

Parafianie idący na mszę nie pomogli.

Lubelszczyzna. Przed kościołem leżał pies w ciężkim stanie. Żaden z wiernych odwiedzających świątynię nie przejął się jego losem. Dopiero Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE postanowiła go uratować. Sprawę nagłośniła w mediach społecznościowych.

Niedzielne przedpołudnie, upalny dzień. Wielu Polaków modli się na mszy świętej, wśród kościołów przechodzą tłumy ludzi. Obok jednego z nich, w jednej z podlubelskich wsi, leży pies. Nie podnosi się, oddycha z trudem, miejscami przerzedzona skołtuniona i zalepiona brudem sierść odkrywa zaczerwienienia na brzuchu i wewnętrznych powierzchniach ud, wśród niej kłębią się liczne pasożyty. Pies jest słaby, osowiały. W kościele msza. Kilkadziesiąt osób, może więcej mijało to stworzenie wchodząc do kościoła. Nikt nie zareagował – napisała fundacja na swoim Facebooku.

Przedstawciele EX LEGE ustalili, że psa znają wszyscy w okolicy. Śpi w dziurze w ścianie stodoły. Należał do księdza, który odszedł na emeryturę i wyjechał. Nowy proboszcz nie poczuwa się do zapewnienia mu jakiejkolwiek opieki. Nie ma zamiaru go łapać. Sugeruje, że pies powinien być uwiązany przy budzie.

ZOBACZ TEŻ: Niemowolę płakało na chrzcie. Ksiądz je uderzył i dusił [WIDEO]

W sieci zawrzało. Internauci nie zostawili suchej nitki na proboszczu, polskim Kościele i parafianach.

Katolicyzm. Najgorszy sort. Łażą do kościoła, ręce składają, a zachowują się jak faszyści – uważa Izabela. (Facebook.com/Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE)

Nowy proboszcz z tej parafii jest znany z dziwnych praktyk i pomysłów takich jak np. odpust na mięsko, a dokładniej "pozwolenie" na zjedzenie w piątek kiełbasy z grilla, pod warunkiem że da się pieniążka do puszki – informuje Angelika. (Facebook.com/Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE)

A może by coś ten klecha z tacy dołożył? Nie ma żadnego poczucia winy? – pyta Jofka. (Facebook.com/Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE)

Pomoc dla psa - zbiórka na leczenie

Pies był w stanie zagrożenia życia, odwodniony i słaniający się na nogach. Trafił pod opiekę weterynarzy w całodobowej klinice. Fundacja prosi o finansowe wsparcie, by opłacić jego leczenie. Jednocześnie apeluje, by nie podawać publicznie nazwy parafii. Sprawę mają rozstrzygnąć organy ścigania, a w sieci pojawiło się mnóstwo postów z groźbami.

ZOBACZ TEŻ: Dieta BARF dla psa i kota - czy jest zdrowa?

Zagłosuj

Jak często chodzisz do kościoła?

Oceń artykuł