Czarna dziura 13:30 03.04.2018

„Gorzej niż na promocji w Lidlu”. Dorośli bili się z dziećmi o jajka-niespodzianki [WIDEO]

Bitwa o jajka-niespodzianki fot. youtube.com /Krzysztof Turzański

To miał być miły, świąteczny dzień w Piekarach Śląskich.

Dantejskie sceny rozegrały się na stadionie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Piekarach Śląskich. W Wielkanoc po raz drugi zorganizowano tam zabawę dla najmłodszych, która tym razem przerodziła się w "wyścig szczurów".

Jak podaje dziennikzachodni.pl, na niemal setkę dzieci czekało 400 czekoladowych jajek. To daje 4 jajka na głowę. Mimo tak sporej ilości słodyczy nie wszystkie dzieci zeszły z placu boju zadowolone.

Powodem okazali się rodzice, którzy zdecydowanym krokiem wkroczyli na stadion, by pomóc swoim pociechom w poszukiwaniach jajek-niespodzianek. Tak się starali, że całą zabawę dzieciom zepsuli.

Gorzej niż na promocji w Lidlu… (…) Matki ciągnące dzieci, żeby było “szybciej”. Dorośli z pełnymi koszykami, małe dzieci smutno rozglądające się za jakimś “zapomnianym” jajkiem – relacjonował na swoim blogu Krzysztof Turzański, wiceprezydent Piekar Śląskich. (krzysztofturzanski.pl)

Jak podkreślił Turzański, winy nie ponoszą organizatorzy. Ci apelowali do zachłannych dorosłych o nieingerowanie. Dzieciom, którym nie udało się znaleźć jajeczek, starali się rozdawać rezerwowe. Internauci są co do zachowania rodziców jednomyślni.

Brak słów! Nie wstyd wam? Co za patologia! To miała być zabawa dla dzieci! – komentuje Katarzyna. (facebook.com/krzysztof.turzanski)

Dorośli urządzili sobie darmowe zakupy, pierwsza baba z reklamówką chyba była najgorsza na pewno ukradła dzieciom z 30 jajek. Masakra – pisze Przemysław. (facebook.com/krzysztof.turzanski)

Za rok proponuję zrobić wersję dla dorosłych - poukrywać na terenie MOSiR cebule i niech szukają – dodaje Joanna. (facebook.com/krzysztof.turzanski)

Ponieważ najwyraźniej nie potrafimy się bawić… trzeba zmienić zasady gry. Nie może być takiej sytuacji, że z szukania jajek robi się wyścig szczurów – podsumowuje  wiceprezydent Turzański. (krzysztofturzanski.pl)

To doświadczenie stanowi cenną lekcję dla organizatorów zabawy. Już teraz zastanawiają się, jak uniknąć podobnej sytuacji podczas trzeciej edycji wydarzenia. Jednym z pomysłów jest poszukiwanie plastikowych wnętrz jajeczek, które będą mogły zostać później wymienione na czekoladowe jajko. A ich liczba na osobę zostałaby ograniczona.

Wiceprezydent Piekar Śląskich apeluje o zbieranie pustych „żółtek” i dostarczanie do MOSiR-u. Nikt się nie obłowi, ale dzieciaki będą zadowolone – a przecież to właśnie o to chodzi. O uśmiech na twarzy, a nie reklamówkę czekoladek – podkreślił.

ZOBACZ TEŻ: Ostra walka o karpia w Lidlu

Zobacz fragment wielkiej pogoni za jajkami-niespodziankami:

Zagłosuj

Co sądzisz o zachowaniu dorosłych?

Oceń artykuł