Czarna dziura 16:00 03.10.2018

Patryk Jaki jednak nie ukończył prestiżowej uczelni? PO zarzuca mu kłamstwo

patryk jaki fot. Foto Olimpik/REPORTER

Kandydat na prezydenta Warszawy nie rozumie zamieszania wokół swojego wykształcenia.

Skończył prestiżową uczelnię IESE w Barcelonie i Uniwersytet Wrocławski – tak wynika z oficjalnych notek biograficznych Patryka Jakiego. Zdaniem PO kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy nie mówi jednak całej prawdy.

Sprawie postanowiła przyjrzeć się „Rzeczpospolita”. Według autorki artykułu, Jaki nie ukończył w Barcelonie studiów, a kilkumiesięczny kurs ARGO Top Public Executive, który we współpracy z IESE organizowała Krajowa Szkoła Administracji Publicznej (KSAP). Za kurs Jaki nie zapłacił. Zrobiła to Unia Europejska. A koszt programu na osobę to 67 tys. zł.

Program miał być realizowany od września 2017 roku do maja 2018 roku w IESE, czyli w szkole podyplomowej dla menedżerów prowadzonej przez organizację katolicką Opus Dei. Większość zajęć odbyła się jednak nie w Katalonii, a w Warszawie. Do Barcelony Jaki poleciał na dwa zjazdy. W Polsce samych zjazdów miało być 5, a do tego dochodzą jeszcze briefing otwierający i sesja podsumowująca. 

PO twierdzi, że Jaki kłamie

„Rzeczpospolita” podaje, że program nie przewidywał żadnych egzaminów i zaliczeń. Jedynym warunkiem ukończenia kursu była obecność na przynajmniej 80% zajęć.

Nie chcę umniejszać jakości tego programu, ale zastanawiam się, czy można go zrównywać ze studiami uniwersyteckimi – mówi w „Rz” Agnieszka Pomaska z PO. (rzeczpospolita.pl)

Posłanka zapowiedziała, że wyśle w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Sprawiedliwości. Z kolei sam Patryk Jaki w rozmowie z "Rz" przyznaje, że nie rozumie zamieszania wokół jego wykształcenia.

Zajęcia prowadzili najlepsi eksperci i menedżerowie na świecie. Co z tego, że wykłady miały miejsce nie tylko w Barcelonie, ale również w Warszawie. To chyba dobrze, że polscy ministrowie się ciągle szkolą i chcą podnosić swoje umiejętności – stwierdził. (rzeczpospolita.pl)

Mimo to internauci krytycznym okiem spoglądają na wykształcenie Jakiego i nie szczędzą mu złośliwości.

Czy ładnie jest tak kłamać i po co? Są tacy i sprawdzą. WSTYD – pisze na Twitterze Barbara.

Może choć doktorat będzie prestiżowy! – komentuje Monika.

Każdy, kto usłyszał nieporadną angielszczyznę p. Jakiego nie może mieć żadnych wątpliwości, że ukończenie zagranicznej uczelni w jego przypadku nie wchodzi w grę – dodaje inna internautka.