Czarna dziura 16:04 16.10.2018

Oszczędności w polskich szpitalach. Będzie mniej dyżurów i lekarzy?

Oszczędności w szpitalach i brak pieniędzy dla lekarzy fot. Pixabay.com

Polska służba zdrowia cierpi na brak pieniędzy. Będą kolejne oszczędności. Tym razem ucierpią szpitale i ich personel medyczny. Zostaną ograniczone ostre dyżury, na których ratuje się życie.

Jak podaje „Super Express”, rośnie zadłużenie szpitali. Rozwiązaniem Ministerstwa Zdrowia mają być „tępe dyżury”, podczas których nie będzie musiał być pełen zespół lekarzy.

ZOBACZ TEŻ: Otwarcie szpitalnego oddziału dla kobiet w Polsce. Prezes puścił film porno

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Krzysztof Jakubiak wytłumaczył, że to duże oszczędności. Sąsiadujące ze sobą szpitale będą się mogły zastępować. W jednym byłby pełniony „tępy dyżur” i byłaby potrzebna tylko część zespołu medycznego. Druga placówka byłaby w stanie gotowości i pełniła „ostry dyżur”. Czy jednak nie spowoduje to nagminnego odsyłania chorych do innych placówek i opóźnień w leczeniu?

Prezes NFZ Andrzej Jacyna broni kontrowersyjnego rozwiązania. Jego zdaniem z powodzeniem funkcjonuje w Danii, gdzie udało się zredukować liczbę dyżurujących szpitali z 70 do 30. Kierunek zmian miałyby jednak w Polsce wyznaczać samorządy. Zakłada, że SOR stałby się  „stacją przekazującą” do innego innego szpitala.

Dodatkowi lekarze w szpitalach

Jak przypomina „Rzeczpospolita”, ten projekt to realizacja ustawy o sieci szpitali. Jest to powrót do reguł obowiązujących w latach 90. Mogą pojawić się jednak dodatkowe koszty związane z koordynacją szpitali, np. w ramach systemu koordynacji medycyny ratunkowej. Konieczne byłoby zatrudnienie dodatkowego personelu. Prezes Polskiej Federacji Szpitali (PFSz), prof. Jarosław J. Fedorowski zwrócił uwagę, że mogłaby się pojawić funkcja szpitalnego lekarza pierwszego kontaktu, który decydowałby kwalifikacji pacjenta, który trafiłby na ostry dyżur.

ZOBACZ TEŻ: Urodziła w szpitalu i po chwili straciła głowę

Za dużo pacjentów na SOR - lekarze nie nadążają:

Oceń artykuł