Czarna dziura 10:55 07.11.2018

Kolejne przypadki odry w Polsce. Już 1000 osób pod nadzorem epidemiologicznym

Szczepiania odrę to spisek i kłamstwo? Jerzy Zięba ostrzega, możliwe są zagrożenia i powokłania fot. Science Source/Lowell Georgia/East News

Odra w Polsce – czy wybuchnie epidemia? Kolejne przypadki zachorowań. Tym razem szpital w Kwidzynie (Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy) przyjął 4 chorych obywateli Ukrainy. Pracowali w lokalnej fabryce. Ile osób mogło zostać zarażonych? Jerzy Zięba ostrzega, że szczepionki na odrę to szkodliwe substancje i powodują powikłania oraz zagrożenia.

W fabryce wprowadzano nadzór epidemiologiczny. Jak podaje gazeta.pl, objęto nim tysiąc osób, które miały kontakt z Ukraińcami. Mają też otrzymać profilaktyczne szczepienia.

Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny informuje, że w związku z trwającym dochodzeniem epidemiologicznym w ognisku związanym z wystąpieniem zachorowania na odrę na terenie powiatu kwidzyńskiego zostanie przeprowadzona akcja profilaktycznych szczepień wśród osób narażonych, które miały bezpośredni kontakt z chorymi. Ponadto Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kwidzynie w ramach działań profilaktycznych przygotował ulotkę informacyjną dla  pracowników zakładu zawierającą informacje na temat odry, jej objawów i zapobiegania – poinformowała Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gdańsku na swojej stronie internetowej.

Szczepienia na odrę

Kilka dni wcześniej odnotowano przypadki zachorowań na odrę na Mazowszu (odra w Pruszkowie). Jak podaje tvnwarszawa.tvn24.pl, chorych na odrę i podejrzanych o zachorowanie do 6 listopada jest już 21 osób. Na Lubelszczyźnie na odrę zachorował licealista z Ukrainy. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Pruszkowie przypomina, że szczepienia na odrę są bezpłatne. Zostały uruchomione specjalne punkty, w których można się zaszczepić.

Te zachorowania to wynik braku szczepień. Gdyby szczepienia były całkowicie dowolne, mogłoby się okazać, że wybuchłaby epidemia. Na szczęście tak nie jest, a Polacy są bezpieczni. Odra jest jednak chorobą śmiertelną w jednym promilu. Jeden pacjent na tysiąc, który choruje na odrę, ma duże ryzyko zgonu - poinformował Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Warszawie na konferencji prasowej.

Epidemia na Ukrainie

Czy Ukraina stanie się epidemiologicznym zagrożeniem dla Europy? Jak pisaliśmy kilka miesięcy wcześniej, szaleje tam także gruźlica. Nieoficjalnie mówię się nawet o 600 tys. zarażonych osób. 

Odra to ostra, wirusowa choroba zakaźna, która bardzo łatwo się rozprzestrzenia wśród nieuodpornionych osób w każdym wieku i może powodować epidemie. Nie należy jej lekceważyć ponieważ powikłania z nią związane mogą być bardzo groźne. Źródłem zakażenia jest chory człowiek. Zakażenie szerzy się drogą kropelkową oraz przez bezpośrednią styczność z wydzieliną z jamy nosowo-gardłowej chorej osoby - podano na stronie szczepienia.pzh.gov.pl.

Szczepionki na odrę i epidemia - teoria spiskowa?

Specjalista od naturoterapii Jerzy Zięba twierdzi jednak, że epidemii odry nie ma, a w latach pięćdziesiątych odra była uznawana za powszechną chorobę nie wymagającą leczenia. Straszenie epidemią uznaje za propagandę. Twierdzi, że nagłaśnia się kolejne przypadki zachorowań, ponieważ 31 grudnia kończy się ważność szczepionek w magazynach. Ostrzega, że istnieje ryzyko powikłań po szczepionce i przypomniał, że w latach osiemdziesiątych na odrę w Europie chorowało prawie 900 tys. osób.

ZOBACZ TEŻ: Superbakteria Polsce. Tysiące zakażonych, a lekarstwo nie istnieje

Jerzy Zięba kontra szczepienia na odrę:

Oceń artykuł