Czarna dziura 13:51 28.02.2018

Na cmentarzu nie zastała grobu swoich bliskich. Leży tam ktoś inny

Rozkopany grób na cmentarzu fot. East News

Szokujący komentarz księdza.

86-letnia Helena Mróz wraz z 64-letnią siostrzenicą udały się na cmentarz w Łęcznej . Tam zobaczyły, że zniknął ich grób rodzinny, który istniał od 1981 roku. Jak informuje polsatnews.pl, miejsce przygotowano na kolejny pochówek i złożono w nim inną osobę.

Leżała w nim moja matka Rozalia Dudek i moja ciotka Maria Szymczuk – powiedziała Helena Mróz. (polsatnews.pl)

Ja opiekowałam się tym grobem, sprzątałam, kwiatki kupowałam, światło paliłam. Przyjeżdżała też rodzina – powiedziała siostrzenica pani Mróz Stanisława Kulczycka. (polsatnews.pl)

Pani Stanisława opowiedziała, że nie zastały na cmentarzu pomnika. Na jego miejscu znalazły nowy grób z obudową z cegły, a zgody na ekshumację nie było. Twierdzi, że interweniowała u proboszcza, który jest administratorem cmentarza. Powiedział, że nie miał pojęcia o zaistniałej sytuacji. 

Polsat News post grób w Łęcznej fot. Facebook/polsatnews.pl

Prawo do grobu

Ekipa „Interwencji” odnalazła kobietę odpowiedzialną za zlikwidowanie grobu. Odmówiła oficjalnego komentarza przed kamerą. Stwierdziła, że nie wyrzuciła szczątków bliskich Heleny Mróz.

Ja nie będę wyciągać teraz męża z grobu, skoro tam jest wszystko – powiedziała kobieta, która usunęła grób. (polsatnews.pl)

Ksiądz oznajmił pani Helenie, że od 2009 roku nie nabyła praw do dysponowania tym grobem. Ona twierdzi, że nie musiała tego robić, ponieważ był murowany. Radca prawny Iwona Kusio-Szalak w rozmowie z polsatnews.pl potwierdziła, że prawo do grobu murowanego jest nieograniczone i Helena Mróz może nim dysponować jak długo chce.

WIĘCEJ NEWSÓW I ROZRYWKI? SPRAWDŹ PLANETĘ NA FACEBOOKU!

Zagłosuj

Co twoim zdaniem powinna zrobić właścicielka grobu?

Oceń artykuł