Czarna dziura 17:26 21.07.2018

Nowe ślady pytona znad Wisły. Pies tropiący w akcji

Nowe ślady pytona znad Wisły. Pies tropiący w akcji fot. East News

Obecność węża została potwierdzona.

Od 2 tygodni trwają poszukiwania pytona tygrysiego, którego niemal 6-metrową wylinkę znaleziono 7 lipca nad brzegiem Wisły w okolicy Konstancina-Jeziorny.

Po kilku dniach akcję przerwała straż pożarna. Z tropienia nie wycofała się jednak fundacja Animal Rescue.  Przez ostatnie dni analizowano zdjęcia z drona, a w piątek do akcji przyłączono psa tropiącego.

Gdzie jest pyton?

Jak podaje TVN Warszawa, 20 lipca węża poszukiwało łącznie 30 osób. Wśród nich byli przedstawiciele organizacji, a także weterynarz, dwa policyjne patrole, przedstawiciele Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, WOPR i wielkopolscy strażacy z OSP w Mosinach. To oni zabrali ze sobą suczkę Kokę, która potwierdziła obecność węża.

Zapach wylinki zgadzał się z miejscami, które wcześniej uznawaliśmy za ślady węża. Pies dziś też je wskazał. Znalazł też kupę, która według naszego lekarza weterynarii może być kupą węża, ale to potwierdzą jeszcze badania genetyczne, które przeprowadzi SGGW - powiedział w rozmowie z TVN Warszawa Dawid Fabjański z Animal Rescue Polska. (tvnwarszawa.pl)

ZOBACZ TEŻ: Pyton naprawdę jest już w Toruniu? Są świadkowie 

W najbliższych dniach prawdopodobnie zostanie rozszerzony obszar poszukiwań, który do tej pory ograniczał się do terenu między miejscowościami Gassy a Ciszycą. Jak poinformowała fundacja, strażacy wraz z Koką są dyspozycyjni i gotowi do przyjazdu w każdej chwili.

Aktualnie fundacja podsumowuje dotychczasowe działania. Wkrótce ma wydać komunikat prasowy w sprawie.

ZOBACZ TEŻ: Pyton z Warszawy pozował w erotycznej sesji?

Zagłosuj

Czy uważasz, że pyton grasujący nad Wisłą faktycznie istnieje?

Oceń artykuł
Tagi