Czarna dziura 21:32 14.07.2018

Nowe fakty w sprawie pytona znad Wisły. To już nie tylko problem Warszawy

Nowe fakty w sprawie pytona znad Wisły. To już nie tylko problem Warszawy fot. Foto Olimpik/East News

Tymczasem część służb niespodziewanie odpuszcza.

Mimo niesprzyjającej pogody w sobotę o 9 rano wznowiono poszukiwania nieuchwytnego, jak dotąd, pytona tygrysiego. Wąż już od tygodnia sieje grozę w podwarszawskich miejscowościach.

Jak donosi TVN Warszawa, w akcję w pobliżu Konstancina-Jeziornej zaangażowano 80 funkcjonariuszy straży pożarnej, którzy z pomocą dronów przez wiele godzin przeszukiwali teren pomiędzy wałem a Wisłą, a także patrolowali wysepki znajdujące się na rzece.

ZOBACZ TEŻ: Pilne! Gdzie jest pyton znad Wisły? Trwa analiza zdjęć

Działania jednak przerwano. Taką decyzję podjął mazowiecki komendant straży pożarnej – informuje Gazeta.pl.

Przeszukany został pieszo cały teren. Pogoda jest słaba, temperatura zbyt niska, co powoduje, że wąż najprawdopodobniej nie będzie się przemieszczał. Jeżeli dostaniemy jakiś sygnał, włączymy się w działania - mówił mł. bryg. Karol Kierzkowski. (gazeta.pl)

Poszukiwań nie przerywają natomiast członkowie pozarządowej organizacji Animal Rescue.

ZOBACZ TEŻ: Czy pyton może zjeść człowieka?

Pyton znad Wisły – gdzie jest teraz?

Według dyrektora wrocławskiego zoo, Radosława Ratajszczaka, schwytanie węża może być teraz bardzo trudne. Jak tłumaczy, trudne jest nie tylko zauważenie pytona w środowisku naturalnym, zwłaszcza takiego z ubarwieniem maskującym. Ratajszczak podkreśla, że gad pływa niezwykle szybko i na tę chwilę może znajdować się już nawet 100 kilometrów od Warszawy.

Dyrektor zoo uspokaja jednak, że opowieści o 6-metrowym pytonie są przesadzone, a nadwiślańscy mieszkańcy nie mają się czego obawiać.

Wylinka pozostawiona przez gada naciąga się od 30 do 40 procent. Wąż ma zatem około czterech metrów. Jest za mały, by polować na człowieka – uspokajał. (tvnwarszawa.tvn24.pl)

ZOBACZ TEŻ: Pyton z Warszawy pozował w erotycznej sesji? Sensacyjne doniesienia mediów

Pyton z Warszawy w światowych mediach

Tymczasem o pytonie znad Wisły huczą nie tylko polskie media. Sprawę nagłośniono już za granicą, m.in. w amerykańskiej agencji prasowej Associated Press, w kanadyjskiej stacji Global News i w australijskiej ABC.

37020689_2290709494280053_8976472130992472064_n fot. Animal Rescue Polska
Zagłosuj

Czy uważasz, że pyton grasujący nad Wisłą faktycznie istnieje?

Oceń artykuł