Czarna dziura 09:50 13.06.2018

Ograniczenie prędkości na autostradzie. Projekt trafił do GDDKiA

autostrada prędkość ograniczenie maksymalna A4 fot. East News/LUCYNA NENOW / POLSKA PRESS

Szykuje się kolejna zmiana dla kierowców w Polsce?

Dozwolona prędkość na autostradzie A4 zostanie zmniejszona? Chce tego burmistrz Kątów Wrocławskich Antoni Kopeć. Jak podaje RP.pl, powiadomił już w tej sprawie Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Jeśli jego pomysł wejdzie w życie, kierowcy zamiast 110 kilometrów na godzinę, pojadą maksymalnie 90.

Ograniczenie prędkości miałoby nie obowiązywać na całej autostradzie, a jedynie na odcinku Kostomłoty- węzeł Pietrzykowice. Kopeć uważa go za najniebezpieczniejszy fragment autostrady na Dolnym Śląsku. Zwraca uwagę na brak pasa awaryjnego. Jego zdaniem kierowcy jeżdżą tu jak szaleni, co powoduje wypadki i konieczna jest jazda objazdami, a działania takie jak np. odcinkowy zakaz wyprzedzania dla aut ciężarowych to za mało.

ZOBACZ TEŻ: Rekordowy mandat. Małe wykroczenie i 269 tys. złotych

Autostrada A4, fotoradary i remonty

Burmistrz apelował, by na niebezpiecznym odcinku autostrady zamontować fotoradary lub uruchomić dodatkowy pomiar prędkości. Dodatkowo, przeprowadził eksperyment. Przejechał wspomniany odcinek z prędkością 110 kilometrów na godzinę i 90 kilometrów na godzinę. Za drugim razem, zamiast w 12 minut, pokonał trasę w 10 minut.

Jak podaje gazetawroclawska.pl, burmistrz oczekuje również gruntownego remontu tego odcinka A4, który miejscami autostrady nawet nie przypomina. Jednak do 2023 roku na remont nie ma co liczyć. Tymczasem dochodzi do kolejnych wypadków i tworzą się korki o długości nawet 10 kilometrów, a ruch zostaje sparaliżowany. Moto.pl zwraca uwagę, że kierowcy jadą objazdami przez okoliczne wsie i miasta.

ZOBACZ TEŻ: Opłaty na autostradzie są niezgodne z przepisami? Poseł żąda wyjaśnień

Przepisy ruchu drogowego - zmiany

Jest szansa, że Antoni Kopeć przeforsuje swój pomysł, ponieważ rząd obecnie wprowadza liczne zmiany dla kierowców. Planowane są wyższe mandaty za złe parkowanie, pojawił się nowy znak drogowy, politycy chcą karać surowo jazdę „na zderzaku”, a od niedawna można już jeździć bez dokumentów.

ZOBACZ TEŻ: Dziki parking na autostradzie A2, bo... padało

Zagłosuj

Czy ograniczyć prędkość na autostradzie?

Oceń artykuł