Czarna dziura 10:12 19.03.2018

Przez 46 godzin był nagi i przywiązany do krzesła. Więzień umierał, strażnicy się śmiali

Andrew Holland fot. youtube.com / News Capital

Do sieci wyciekło bulwersujące nagranie. 

Nieludzkie sceny rozegrały się w więzieniu w hrabstwie San Luis Obispo w Kalifornii. Jeden z więźniów przez niemal dwie doby konał przywiązany do krzesła.

Jak podaje sanluisobispo.com, chory na schizofrenię Andrew Holland został wcześniej rozebrany przez strażników i zostawiony w zamkniętym pomieszczeniu. W takich warunkach spędził 46 godzin.

Gdy w pewnym momencie stan 36-latka zaczął gwałtownie się pogarszać, konieczna była reanimacja. Mężczyzny nie udało się go uratować. Holland zmarł 22 stycznia 2017 roku.

holland fot. twitter.com / LTrotsky21

Andrew Holland przez kilkanaście lat cierpiał na schizofrenię.

Oburzające nagranie

Władze ośrodka penitencjarnego utrzymywały, że do śmierci więźnia doszło z przyczyn naturalnych. Rok później, 16 marca, do sieci trafiło drastyczne nagranie. 8-minutowy skrót wielogodzinnej gehenny więźnia zbulwersował internautów.

Widać na nim nagiego mężczyznę w specjalnym kasku na głowie. Do jego celi wchodzą co jakiś czas strażnicy, którzy karmią go i poruszają jego nogami, by uniknąć zakrzepów. W kolejnych scenach Holland jest przenoszony do innego pomieszczenia. W tym czasie jego cela jest sprzątana z odchodów.

Zobacz też: Tortury na komendzie. Oskarżono 17 policjantów

Następne minuty przedstawiają pogarszający się stan więźnia. Dopiero po serii drgawek, problemów z oddychaniem i utracie przytomności strażnicy decydują się reanimować leżącego na ziemi mężczyznę.

Choć sytuacja nie wygląda dobrze, nie wszyscy strażnicy zachowują powagę. Na nagraniu widać wyraźnie śmiejących się przy konającym więźniu strażników.

Andrew Holland spędził prawie dwie doby przywiązany nago do krzesła. fot. twitter.com / @LTrotsky21

Andrew Holland spędził prawie dwie doby przywiązany nago do krzesła.

Odszkodowanie

Holland bywał często zatrzymywany w związku z drobnymi wykroczeniami. W 2015 roku skazano go za pobicie i stawianie oporu podczas aresztowania. Dwa lata później został przeniesiony do izolatki. Powodem miały być częste samookaleczenia.

Po jego śmierci rodzina Hollanda otrzymała 5 milionów dolarów (17 mln zł) odszkodowania. Do tej pory nie ujawniono, czy strażnicy ponieśli jakiekolwiek konsekwencje swojego postępowania.

Zobacz więcej kadrów z nagrania z więzienia w San Luis Obispo:

Zagłosuj

Czy strażnicy powinni ponieść konsekwencje?

Oceń artykuł