Czarna dziura 12:52 27.02.2018

Znalazła TO zaszyte w ubraniu córki. Smród był nie do zniesienia

Mysz zaszyta w ubraniu fot. Youtube.com/SWNS TV

Widok jak z horroru.

31-letnia Natalie Kirkwood zaniepokoiła się zapachem szkolnego mundurka swojej córki. Zaczęła zastanawiać się, co mogło być nie tak z ubraniem 7-latki. Wkrótce odkryła cuchnący sekret Sofii. Początkowo nie przypuszczała, że w ubraniu mogło znajdować się ciało obce.

Próbowała je uprać, ale nadal śmierdziało. W końcu wyczuła, że coś było w nim zaszyte.

Jak podaje thesun.co.uk, poprosiła swojego partnera o pomoc. 34-letni Stuart chwycił za nożyczki i po chwili ukazał im się widok jak z horroru. W materiale znaleźli rozkładające się zwierzę.

To było obrzydliwe. Znalazłam w sukience zdechłą mysz  Córka nosiła ją na wielu okazjach. A jeśliby się pochorowała? –pyta Kirkwood. (thesun.co.uk)

Sofia nosiła mundurek z „wkładką” ok. 2 razy w tygodniu. Nie miała pojęcia, że zaszyto w nim gryzonia.

Reklamacja i samochód

Kirkwood złożyła reklamację w sklepie Asda. Mysz zachowała jako dowód. Zalecono jej, by przyjechała z ubraniem i zwierzęciem, ale odmówiła. Nie chciała zasmrodzić sobie auta.

Sklep zaproponował, że przyśle kierowcę. Do tej pory żaden się jednak nie zjawił. Kirkwood nadal trzyma mysz w torbie i zastanawia się, jak mogło dojść do czegoś takiego.

WIĘCEJ NEWSÓW I ROZRYWKI? SPRAWDŹ PLANETĘ NA FACEBOOKU!

Zagłosuj

Co twoim zdaniem powinna zrobić Kirkwood?

Oceń artykuł