Czarna dziura 10:45 23.01.2018

Polowanie po rosyjsku. Pies zastrzelił myśliwego

Myśliwy zastrzelony przez psa fot. ODNOKLASSNIKI

Role się odwróciły.

Na polowaniu nie tylko zwierzyna jest na celowniku. Przekonał się o tym 64-letni Siergiej Tierechow. Do tragedii doszło 21 stycznia w pobliżu rosyjskiej wsi Djakowka w obwodzie saratowskim.

Jak podaje newsweek.com, mężczyzna wybrał się w niedzielny poranek ze swoim kuzynem do lasu, by zabić kilka zwierząt. Towarzyszyły im 3 psy. Dwa zostały jednak w aucie, a na łowy zabrali tylko jednego ogara.

Gdy wrócili, otworzyli ładę, a stęsknione czworonogi wyskoczyły, by przywitać się ze swoim panem. Tierechow powiedział później ratownikowi w karetce, że gończy estoński zahaczył o spust trzymanej przez niego dubeltówki TOZ-34. Postrzał w brzuch okazał się śmiertelny.

Polowanie pies gończy estoński fot. Wikimedia.org

Gończy estoński

Śmierć na polowaniu

Policja rozpoczęła dochodzenie i ma wątpliwości, czy Tierechow mówił prawdę. Swietłana Newierowa z miejscowego związku łowieckiego uważa, że broń znajdowała się na ramieniu jego kuzyna. Przed śmiercią skłamał, by nie narobić mu kłopotów.

Broń prawdopodobnie opierała się na kolanie. Kolba dotykała ziemi, a lufa skierowana była w kierunku brzucha poszkodowanego – powiedział Alexander Galanin z Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej (newsweek.com).

Do krwawych wypadków na polowaniach dochodzi nie tylko w Rosji. W 2017 roku w lesie Compiegne 85 kilometrów od Paryża zginął 62-letni Regis Levasseur. Chciał ustrzelić jelenia, ale zwierzę nie poddało się bez walki. Wbił poroże w brzuch myśliwego i spowodował śmiertelny krwotok wewnętrzny.

Rosja wieś Djakówka fot. Google Maps
Zagłosuj

Czy twoim zdaniem pies powinien ponieść karę?

Oceń artykuł