Czarna dziura 10:01 24.01.2018

Upolował radioaktywnego dzika. „Myślałem, że zaraz umrę”

Radioaktywny dzik i polowanie fot. Maxpixel.com

Norma była przekroczona kilkudziesięciokrotnie.

Ronald Palm 13 stycznia wybrał się na polowanie do szwedzkiego Tierp we wschodnim regionie Uppland. Zakończyło się sukcesem, ponieważ ustrzelił 45-kilogramowego dzika. Nie ma jednak mowy o konsumpcji soczystej dziczyzny. Zwierz mógłby służyć raczej jako nocna lampka.

Myślałem, że zaraz umrę. Podejrzewam, że świeciłby w ciemnościach - skomentował Palm (jaktjournalen.se).

Jak podaje jaktjournalen.se, zdobycz była radioaktywna. Według szwedzkich norm dopuszczalny i nieszkodliwy poziom napromieniowania to 1500 bekereli na kilogram. Tymczasem u dzika ta wartość wynosiła 39706

To najwyższy poziom radioaktywności u zwierzęcia w historii Szwecji – powiedział specjalista ds. ochrony środowiska Ulf Frykman (independent.co.uk).

Frykman twierdzi, że w 2017 roku przebadano ok. 30 upolowanych w Szwecji zwierząt. Jedynie 5 z nich wykazywało napromieniowanie poniżej dopuszczalnej normy.

radioktywna świnia

Radioaktywny kraj

Tropy prowadzą do ukraińskiego Czarnobyla. Radioaktywny opad cezu i jodu z 1986 roku mocno skaził Szwecję. Szczególnie ucierpiał region Gävle. Coraz więcej dzikich zwierząt ulega napromieniowaniu, a problem dotyczy głównie dzików. Ryją w ziemi i mają kontakt z radioaktywnymi cząsteczkami.

Służby chcą monitorować sytuację i rozdają myśliwym darmowe testery napromieniowania. Problem staje się coraz poważniejszy, ponieważ ludzie spożywają skażone mięso i mogą chorować na nowotwory.

mapa Szwecja fot. Google Maps
Zagłosuj

Czy boisz się radioaktywnych dzików?

Oceń artykuł