Czarna dziura 16:08 06.12.2018

Ziobro dał miliony swoim prokuratorom. Dodatki dostali bezprawnie

Ziobro dał miliony prokuratorom fot. EASTNEWS/JACEK DOMINSKI/REPORTER

Prokuratorzy przyjaźni Zbigniewowi Ziobro przez dwa lata pobierali dodatki, do których nie byli uprawnieni. Na delegacje, w które nie pojechali, państwo wydało miliony złotych.

Około 30 prokuratorów z Prokuratury Krajowej pobierało przez ostatnie dwa lata dodatki do delegacji, do których nie mieli prawa - podaje “Gazeta Wyborcza”. Mimo że nie byli delegowani do pracy w Warszawie i tak wypłacano im pieniądze za wyjazdy do niej. Te jednak wcale nie miały miejsca.

Prokuratorzy Zbigniewa Ziobro mogli liczyć między innymi na dodatki mieszkaniowe w wysokości około 3 tysięcy złotych. Kwoty te przyznawane są osobom niezamieszkałym w stolicy, ale które muszą dojeżdżać do siedziby Prokuratury Krajowej. Dodatkowe, nieopodatkowane świadczenia naliczane były prokuratorom do wypłat.

W sumie pracownikom nieupoważnionym do pobierania dodatkowych świadczeń przyznano od 2016 roku ponad 2,3 miliona złotych.

Co na to Prokuratura Krajowa? Problemu nie widzi i wypłacanie świadczeń uzasadnia zgodą Prokuratora Krajowego.

Wszyscy prokuratorzy PK korzystający z omawianego świadczenia uzyskali zgodę Prokuratora Krajowego na zamieszkanie w innej miejscowości niż miejscowość będąca siedzibą Prokuratury Krajowej – napisał dyrektor biura prezydialnego PK, Tomasz Szafrański.

Krzysztof Parchimowicz, prezes Lex Super Omnia - organizacji walczącej  o apolityczność prokuratury - zauważa, że próżno oczekiwać od przedstawicieli Prokuratury Krajowej, że ta przyzna się oficjalnie do pobierania przez jej pracowników nienależnych środków.  

Nie należy liczyć na to, że Prokuratura Krajowa przyzna, że co roku 30-40 prokuratorów Prokuratury Krajowej, w tym jej ścisłe kierownictwo, pobierało nienależne świadczenie. Istnieją dokumenty potwierdzające, że Ministerstwo Sprawiedliwości było świadome tego stanu rzeczy - powiedział “Wyborczej”.

ZOBACZ TEŻ:  Duda wydał fortunę. W listopadzie dał swoim pracownikom ponad 600 tys. zł premii

Oceń artykuł