Czarna dziura 10:26 13.04.2018

Milionerzy: „Despacito” i Simba zbili z tropu uczestników programu. Musieli prosić o pomoc

Milionerzy i Hubert Urbański fot. East News

Internauci nie szczędzą graczom złośliwości. 

Niedawno widzowie Milionerów byli świadkami historycznej chwili. Po raz drugi w programie padła główna wygrana, a okrągły milion zabrała do domu sympatyczna, emerytowana wykładowczyni języka polskiego, Maria Romanek.

Jak podaje radiozet.pl, w czwartkowym odcinku po raz kolejny naprzeciw Huberta Urbańskiego zasiadła nauczycielka. Tym razem swoich sił próbowała Grażyna Giemza, nauczycielka klas 1–3 z Wrocławia. Uczestniczka szybko natrafiła na pytanie, które bezpośrednio dotyczyło jej zawodu.

ZOBACZ TEŻ: „Ku*wa” w Milionerach, uczestnika poniosło

Trudne pytania w Milionerach

Chodziło o dziedzinę, do której podręcznikiem były „Elementy” Euklidesa. Pani Grażyna nie miała jednak pewności, bo tych czasów nie sięga. Skorzystała więc z pomocy publiczności i ostatecznie wybrała słuszną odpowiedź, decydując się na dziedzinę matematyki.

Ale to nie to pytanie sprawiło, że gra nauczycielki obiła się szerokim echem. Prawdziwe chwile zwątpienia nastąpiły przy pytaniu za 10 tys. zł.

Lew zabity przez Ramona Mercadera to: A – Simba, B – Tołstoj, C – Trocki, D – Mufasa – zapytał Urbański.

Pani Grażyna znów nie była pewna prawidłowej odpowiedzi, więc poprosiła o koło ratunkowe 50/50. Stojąc przed wyborem Trocki -  Simba, wybrała tego drugiego. Musiała się więc zadowolić wygraną 1 tys. złotych.

Jej odpowiedź zadziwiła publiczność i widzów przed telewizorami. Nie pojmują, jak hiszpański komunista mógł bezdusznie uśmiercić fikcyjną postać Simby z „Króla Lwa”, która zresztą wcale w bajce nie ginie. A tego internauci już nie potrafią nauczycielce wybaczyć i nie szczędzą uszczypliwości.

Simbę zabili komuniści! - podsumowuje Marta. (twitter.com/@xeronegro)

"Despacito" w Milionerach 

Wcześniej na tym samym fotelu zasiadł pan Robert Chrzanowski z Gdyni. On również napotkał na swojej drodze do miliona kłopotliwe pytanie. Gracz miał rozszyfrować znaczenie słowa „despacito” z popularnej piosenki Luisa Fonsiego. Utwór kojarzył, ale jego znaczenia już nie. Skorzystał z pomocy przyjaciela. Ten jednak też nie potrafił rozwikłać zagadki.

Pan Robert sięgnął więc po kolejne koło ratunkowe. Po skorzystaniu z opcji 50/50 ostatecznie doszedł do wniosku, że skoro „cito” oznacza szybko (co akurat nie jest prawdą), „despacito” musi być jego antonimem i oznaczać powolutku. To kolejna wpadka, której internauci nie darowali graczowi czwartkowych Milionerów.

Zagłosuj

Znałeś odpowiedź na pytanie?

Oceń artykuł