Czarna dziura 11:20 05.07.2018

Zakazali sprzedaży alkoholu nad morzem. Handlarze mają dość

Plaża Mielno fot. Gerard/East News

Nocna prohibicja obowiązuje od 29 czerwca. 

Sprzedawcy z nadmorskiego Mielna mówią „dość” nocnej prohibicji. Jak podaje serwis Money.pl, sprzedawcy znaleźli sposób na wprowadzony odgórnie przymusowy zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach między godziną 23 a 6 rano.

Nocna prohibicja w Mielnie 

Zakaz obowiązuje w Mielnie od 29 czerwca. Efektów jednak nie widać, bo sprzedawcy szybko wpadli na pomysł, jak nowe zasady obejść.

Gdy tylko wybija godzina 23, sklepy monopolowe, poza kilkoma sieciowymi, jak Żabka czy Biedronka, wystawiają na zewnątrz stoliki. Tym samym stają się "lokalami gastronomicznymi". A w takich coś mocniejszego można  bez obaw sprzedawać nawet całą dobę. Haczyk? Jest, bo kasjer będzie musiał klientowi puszkę czy butelkę otworzyć, aby mu ją sprzedać.

ZOBACZ TAKŻE: Ustawa o wychowaniu w trzeźwości. Tu nie kupisz alkoholu w nocy 

Prosimy o spożywanie alkoholu na miejscu, jesteśmy lokalem gastronomicznym - informuje tabliczka na jednym ze sklepów przy promenadzie. (money.pl)

W praktyce jednak klienci nie zawsze korzystają z zaproszenia do stolika. Z ryzykiem mandatu ruszają z butelką w plener. A na to sklep już nie ma wpływu.

Tymczasem urząd miasta zapowiada, że będzie kontrolował działanie takich „lokali”. W przypadku nieprzestrzegania przepisów i nieposiadania odpowiednich zezwoleń na prowadzenie „lokalu gastronomicznego” handlowcom grozi m.in. odebranie koncesji.  

ZOBACZ TAKŻE: Alkohol w miejscu publicznym. Nowelizacja ustawy wchodzi w życie  

Zagłosuj

Czy ograniczenie sprzedaży alkoholu to dobry pomysł?

Oceń artykuł