Czarna dziura 10:58 10.01.2019

PiS nie dotrzymuje słowa!? Mimo obietnic matki nie dostaną pieniędzy

matczyne emerytury nie ma pieniędzy fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Od marca 2019 roku matki przynajmniej 4 dzieci miały być objęte programem "matczynych emerytur". Niestety, okazuje się, że rządowi nie starcza na nie pieniędzy, więc politycy planują przesunąć świadczenie w czasie.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział w 2018 roku, że wszystkie matki, które urodziły i wychowały, bądź wychowały przynajmniej czworo dzieci, będą mogły liczyć na wsparcie państwa. Każda taka kobieta, (jak również ojciec samotnie wychowujący minimum czwórkę dzieci) miała być objęta specjalnym programem "matczynych emerytur".

Okazuje się jednak, że to kolejny "program plus", którego PiS nie jest w stanie w stu procentach zrealizować.

ZOBACZ:  Miliardy na emerytury i renty w 2019 roku. Rząd da podwyżki, ale nie wszystkim

Matczyne emerytury pod znakiem zapytania. Brakuje pieniędzy

Szybko jasnym stało się, że rząd nie zdąży wprowadzić w życie nowych przepisów. Świadczenia w wysokości minimalnej emerytury krajowej wypłacane miały być już od 1 stycznia, termin ten przesunięto jednak na marzec 2019 roku. Teraz politycy chcą jeszcze bardziej oddalić wypłaty w czasie. Ministerstwo Finansów alarmuje bowiem, że państwa na pomoc matkom nie stać.

Koszty projektowanych zmian z obu tych ustaw są znacznie wyższe niż planowane i zabezpieczone środki w rezerwie celowej, stąd zasadne wydaje się, aby projekt ustawy o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym wchodził w życie w terminie późniejszym niż 1 marca 2019 r - podało w środę Ministerstwo Finansów w uwagach do projektu ustawy o tak zwanych matczynych emeryturach.

Projekt rodzicielskich świadczeń uzupełniających objąć ma ponad 80 tysięcy osób. Aby wypłaty były możliwe, z budżetu państwa politycy muszą wyegzekwować dla niego aż 9,6 miliardów złotych w ciągu 10 lat.

Projektem objęci mają być rodzie i prawni opiekunowie przynajmniej czwórki dzieci - matki bądź samotni ojcowie. W przypadku, gdy przysługuje im emerytura z KRUS bądź ZUS, świadczenia mają się sumować.

ZOBACZ TEŻ: Polski duchowny ma ogromny majątek. „Pałac i prywatny kościół” za miliony