Czarna dziura 15:43 18.06.2018

Kupował polskich chłopców do agencji dla gejów. Niemcy nie chcą go wydać

handel dziećmi Niemcy seks pedofilia fot. East News/UIG Diverse

Nie stanie przed polskim sądem. Szokujący powód.

Hans M. kupował chłopców (także nieletnich) z Polski do agencji towarzyskiej dla gejów w Essen. Nie odpowie jednak przed polskim sądem jak chce ścigająca go międzynarodowym listem gończym i Europejskim Nakazem Aresztowania wrocławska Prokuratura Okręgowa. Niemieckie władze nie chcą wydać przestępcy, bo obawiają się o jego życie i zdrowie. W polskim więzieniu mógłby podjąć próbę samobójczą.

Handel ludźmi w Polsce

Jak podaje gazetawroclawska.pl, Hans M. przebywał już w polskim areszcie w latach 2008/2009, ale wypuszczono go za kaucją, a śledztwo kilkukrotnie zawieszano. Policja uważa, że to on kierował gangiem handlarzy ludźmi, który działał we Wrocławiu.

Miałem 14 lat. Byłem na ucieczce z domu dziecka. Zaczepili mnie na ulicy i zapytali czy chcę jechać do pracy do Niemiec. Mówili, że będę zakładał panele – zeznała jedna z ofiar gangstera. (gazetawroclawska.pl)

Po wyjściu z polskiego aresztu i powrocie do Niemiec, wrócił do seksbiznesu i sprowadzał polskich chłopców do Niemiec do agencji dla gejów. Ekstradycji do Polski jednak nie będzie. Lekarz uważa, że Hans M. ma problemy psychiczne, których nie może leczyć lekarstwami. Spowodować je miał pobyć w areszcie w Polsce.

Chłopcy byli zmuszani do seksu z klientami. Zabrano im dokumenty, a ich nagie zdjęcia umieszczono w sieci. Za nieposłuszeństwo bito ich pejczem. Niektórzy przez dłuższy czas byli faszerowani viagrą, co zrujnowało ich zdrowie.

ZOBACZ TEŻ: Ahmet zabił ojca dwójki dzieci. Nie pójdzie do więzienia

Zagłosuj

Czy Hans M. powinien być sądzony w Polsce?

Oceń artykuł