Czarna dziura 10:05 08.11.2018

Rutkowski skazany. Koniec z "udawaniem detektywa"

Krzysztof Rutkowski to już nie detektyw. Zapadł prawomocny wyrok fot. East News/PIOTR JEDZURA/REPORTER

"Detektyw" Krzysztof Rutkowski usłyszał wyrok. Sąd skazał go na rok więzienia w zawieszeniu. Prokuratura zarzuciła mu, że prowadził działalność, a nie miał wpisu do rejestru firm detektywistycznych. Czy skończy się „udawanie detektywa”?

Rutkowski w sądzie

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, Prokuratura Okręgowa w Katowicach chciała, by wydano Rutkowskiemu 5-letni zakaz prowadzenia działalności detektywistycznej i doradczo-konsultacyjnej. Oskarżony zapowiedział bowiem, że jego biuro nadal będzie działało tak jak przez ostatnie 28 lat. Ma on jednak pełnić w nim funkcję rzecznika prasowego i właściciela biura doradczego.

ZOBACZ TEŻ: Rutkowski nie zdjął okularów w sądzie. Sędzia mu "pocisnęła"

"Detektyw" Rutkowski i obywatelskie zatrzymanie

Kolejnym zarzutem było bezprawne pozbawienie wolności osób, które miały grozić jego klientom. Rutkowski przeprowadził akcję w 2005 roku w Bytomiu. Jego obrońca twierdził, że było to „obywatelskie zatrzymanie i działanie w stanie wyższej konieczności”. Przed akcją odbyła się jednak „narada bojowa”, więc działalność Rutkowskiego to były działania detektywistyczne, a nie kwestie doradcze. Zwróciła na to uwagę sędzia Katarzyna Wróblewska z Sądu Okręgowego w Warszawie.

Obrońca Rutkowskiego uważa, że kara pozbawienia wolności w zawieszeniu i grzywna w wysokości 20 tys złotych to kara nieadekwatna do sytuacji. Zapadł jednak prawomocny wyrok. Jest to jednocześnie utrzymanie wyroku sądu niższej instancji z 2017 roku.

Rutkowski i prawomocny wyrok

Jak przypomina fakt.pl, w 2017 roku postawiono mu 6 zarzutów, a skazano go za bezprawne prowadzenie działalności detektywistycznej w latach 2004-2006. Wskazano 200 umów na konsultacje i doradztwo. Postawiono także zarzuty dotyczące akcji w Książenicach, gdy pracownicy Rutkowskiego w czarnych kamizelkach wyprowadzili z klasy 7-letnie dziecko na zlecenie matki.

Licencja detektywa

Oskarżony twierdził, że we wskazanym okresie miał licencję detektywa, a sprawa jest „złośliwością prokuratury”. Zwrócił także uwagę na swój konflikt z byłym wiceszefem śląskiej policji i prokuratorami.

ZOBACZ TEŻ: Rutkowski został wokalistą disco polo. Ma już złotą płytę

Oceń artykuł