Czarna dziura 19:13 10.07.2018

Zabójczy narkotyk "krokodyl". Człowiek gnije po nim żywcem [+18]

Krokodyl dezomorfina Rosja narkotyki fot. Youtube.com

Wystarczy zażyć raz, a z cialem dzieje się makabra jak z horroru.

W Polsce pojawiły się takie jak narkotyki jak najgroźniejszy na świecie fentanyl i flakka, który zamienia ludzi w żywe trupy [WIDEO]. Tymczasem za wschodnią granicą śmiertelne żniwo zbiera krokodyl.

Zabójczy narkotyk z Rosji znany jest także jako „zombie heroina”, „ruska hera” i "maładiec”. To dezomorfina (mieszanka kodeiny, oleju przemysłowego, jodu, czerwonego fosforu), po której człowiek zaczyna gnić od środka. W internecie można znaleźć zdjęcia ludzi zniszczonych przez postępującą gangrenę. Przypomina to sceny z krwawych horrorów typu gore.

Krokodyl dotarł nawet do USA, gdzie zaczął już zabijać. Co prawda działa przeciwbólowo i uspokajająco, ale jest silniejszy od heroiny. Tę substancję można wytworzyć domowymi i tanimi metodami, dlatego staje się tak niebezpieczna i tak często zabija w Rosji. Szacuje się, że od krokodyla ginie tam nawet kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie.

Dosłownie rozpuszcza człowieka od środka, ale z powodu “znieczulenia” nie odczuwa się tego natychmiast. To jeden z najbardziej śmiercionośnych narkotyków na świecie – powiedział dyrektor naukowy Centrum Profilaktyki Społecznej Mariusz Jędrzejko. (natemat.pl)

Krokodyl Rosja narkotyki fot. Youtube.com

Po zażyciu krokodyla człowiek zaczyna gnić i rozpadać się żywcem.

Poradnikzdrowie.pl ostrzega, że natychmiastowe uzależnienie od narkotyku (zanieczyszczona pochodna morfiny) to najmniejszy problem. Jest trucizną, po której ciało ropieje, mięśnie odpadają od kości, a degredacji ulegają organy wewnętrzne. Najpóźniej 2-3 lata i człowiek umiera, wyglądając jak zombie z serialu „The Walking Dead”. Od narkomanów zażywających krokodyla czuć zapach zgniłego mięsa.

Jedno zażycie i człowiek jest śmiertelnie uzależniony. Zdarzają się przypadki, gdy nieświadomym narkomanom sprzedaje się krokodyla jako heroinę, by szybciej wpędzić ich w nałóg.

Nazwa krokodyl wzięła się od zielonego śladu, który pozostaje w miejscu wkłucia. Zaczyna się wówczas gnicie tkanki, a niektórzy mówią o „wypalaniu żył kwasami”. Konieczna może być amputacja kończyn, by ocalić życie. Niektórzy nazywają go krokodylem, bo „odgryza ręce i nogi”. Na ciele pojawiają się też ciemne i łuszczące się plamy, które zmieniają się w rany. Zaczynają gnić usta, uszy i nos, można stracić zdolność mowy. Następuje także zapalenie żył, zakażenie kości.

W Polsce głośno było o krokodylu w 2011 roku, gdy zmarł po jego zażyciu 23-latek z Warszawy. Kierownik Rodzinnej Poradni Profilaktyki i Terapii Uzależnień w Warszawie Adam Nyk uważa, że ten narkotyk nie przyjął się nad Wisłą, ale Centrum Profilaktyki Społecznej ostrzega, że może i u nas zacząć zabijać. Wiadomo, że trafił do Francji, Niemiec i Szwecji.

ZOBACZ TEŻ: Jezus Chrytus - objawienia, cuda i uzdrowienia po marihuanie?

Zagłosuj

Czy zażywasz narkotyki?

Tak działa narkotyk krokodyl [18+]

Oceń artykuł