Czarna dziura 11:16 16.01.2018

Nie żyje Kinga Kęsik. Policjantka i mistrzyni fitness chorowała na raka

Nie żyje Kinga Kęsik fot. Facebook.com/kinga.szweda92

Miała 32 lata.

Po długiej chorobie zmarła Kinga Kęsik. Policjantka i mistrzyni fitness zmagała się z rakiem żołądka. Pogrążeni w żałobie funkcjonariusze pożegnali koleżankę na Twitterze.

Bardzo smutna dla nas wiadomość. Łączymy się z rodziną w bólu. Kinga walczyła z nowotworem do końca. Za szybko, za młodo - napisali. (Twitter.com/PolskaPolicja)

Kinga Kęsik, dawniej Szweda była znana nie tylko w policyjnych szeregach. Zasłynęła także jako wicemistrzyni świata, mistrzyni Europy i dwukrotna mistrzyni Polski w konkurencji fitness. Plany tucholanki przerwała fatalna diagnoza. 

Jak donosi pomorska.pl, 1,5 roku temu lekarze rozpoznali u Kingi zaawansowane stadium nieoperacyjnego raka żołądka. W kraju nie dawano jej nadziei, więc zaczęła szukać wsparcia w niemieckiej klinice. Koszt terapii - 60 tysięcy złotych - niestety przekraczał możliwości policjantki. Pomogli bliscy i internauci.

Przygodę z mundurem Kęsik zaczęła w 2006 roku. Od początku pracowała z dziećmi. Trafiła do zespołu ds. nieletnich w Komendzie Powiatowej Policji w Tucholi. Jeszcze do niedawna walczyła z przestępczością. 

W 2012 roku za namową swojego chłopaka Mikołaja tucholanka poszła na siłownię... i tam została. Kilka miesięcy intensywnych treningów przyniosło efekt. Kinga wystartowała w debiutach kulturystycznych. Odnosiła sukcesy. Najpierw w Polsce, następnie na świecie, m.in. w Kanadzie i Hiszpanii. Swojej pasji podporządkowała całe życie - zdrowo się odżywiała i unikała alkoholu.

Oceń artykuł