Czarna dziura 11:27 05.12.2018

Dachował policyjny radiowóz. Eskortował zagraniczną delegację na COP24

katowice cop dachował radiowóz fot. Policja

W Katowicach dachował policyjny radiowóz eskortujący delegację biorącą udział w szczycie klimatycznym COP24. Jedna osoba trafiła do szpitala.

Do zdarzenia doszło we wtorek 4 grudnia około godziny 15.00 na katowickim odcinku Drogowej Trasy Średnicowej. Radiowóz eskortujący z Zabrza do Katowic delegację biorącą udział w szczycie klimatycznym COP24 prawdopodobnie wpadł w poślizg i dachował – donosi TVN24.

W kolumnie VIP, którą prowadził radiowóz, jechał między innymi prezydent południowoafrykańskiej Botswany Mokgweetsi E.K. Masisi i jego żona Neo Jane Masisi. Z zagranicznej delegacji nikt nie ucierpiał. Do szpitala trafił natomiast funkcjonariusz. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Delegacja z Botswany na COP24

Prezydent Botswany Mokgweetsi E.K. Masisi z żoną i ministrami wracali do Katowic po odwiedzinach zabrzańskiej Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii imienia profesora Zbigniewa Religi. Tam zapoznawali się m.in. z programem "Polskie Sztuczne Serce" i omawiali możliwe obszary współpracy.

COP24 potrwa do 14 grudnia. W szczycie klimatycznym ONZ uczestniczyć będzie łącznie około 30 tys. osób z ponad 100 krajów. Wśród nich politycy, reprezentanci organizacji pozarządowych czy sfery biznesu. W Katowicach pojawił się m.in. były gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger, który spotkał się z Andrzejem Dudą.

ZOBACZ TEŻ: MEMY z COP24. "Sorry, taki mamy klimat"