Czarna dziura 14:37 03.10.2018

„Ktoś w sztabie już nie ogarnia”. Kandydat na prezydenta Szczecina walczy o głosy w… Zielonej Górze

prezydent szczecin zielona gora fot. twitter.com/DSyjczak

Sam o tym nie wiedział.

Na 3 tygodnie przed wyborami samorządowymi nikogo chyba nie dziwią twarze kandydatów na prezydentów, burmistrzów, czy radnych spoglądające na nas z każdego rogu ulicy. Może z wyjątkiem mieszkańców Zielonej Góry, na których z billboardu patrzył kandydat na prezydenta… Szczecina.

Bartłomiej Sochański z Prawa i Sprawiedliwości startujący w wyborach w stolicy Pomorza Zachodniego nie może narzekać na brak zainteresowania. Jego kampania pod hasłem #DotrzymujeMySłowa nabrała takiego rozpędu, że dotarła aż 200 kilometrów od miasta, w którym Sochański kandyduje. Od tego momentu był na językach w całej Polsce.

ZOBACZ TEŻ: Transgenderowa kandydatka na prezydenta Krakowa uczy gejów dotyku 

Jak donosi portal wszczecinie.pl, sam Sochański był faktem swojej promocji w województwie lubuskim zaskoczony, a do sprawy odniósł się ze sporym dystansem.

Z tego co wiem, jedna ulica Zielonogórska znajduje się w Szczecinie, a jedna w Zielonej Górze lub pod tym miastem. Firma, która zajmuje się wieszaniem plakatów, popełniła błąd. Errare humanum est. Mam wielu znajomych w Zielonej Górze, mieszka tam też moja rodzina i pewnie ma niezły ubaw – powiedział Bartłomiej Sochański podczas wtorkowej konferencji prasowej.  (wszecinie.pl)

Wpadka bawi też opozycję. Kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej w wyborach do Rady Miasta Damian Syjczak zdjęcie billboardu opublikował na Twitterze. „Chyba ktoś w sztabie #PiS już nie ogarnia” – skomentował z rozbawieniem.

Oceń artykuł