Czarna dziura 14:37 02.10.2018

Kandydat na prezydenta: "Jesteś za brzydka, by cię zgwałcić". Wybuchły protesty

Wybory prezydenckie w Brazylii i protesty na ulicach. fot. Youtube.com/Jovem Pan News

Został dźgnięty nożem, a swoją córkę uważa za "osłabienie".

Brazylia. Prawicowy kandydat na prezydenta Jair Bolsonaro sprawił, że dziesiątki tysięcy ludzi wyszło na ulice. Wybuchły protesty przeciw jego kandydaturze w wyborach. Jak podaje metro.co.uk, powiedział, że „niektóre kobiety są za brzydkie, by ktoś je zgwałcił”.

Zamach na ewentualnego prezydenta

Kampania prezydencka w Brazylii dosłownie „idzie na noże”. Bolsonaro ostatnich kilka tygodni spędził w szpitalu. Na początku września został dźgnięty na wiecu wyborczym. Zarzuca mu się m.in. ”usprawiedliwianie gwałtu”. Jego przeciwnicy posługują się w sieci hasztagami #EleNao i #NotHim. Nazywają go rasistą, homofobem i mizoginem.

Prezydent i mizoginia?

Metro.co.uk przypomina, że w 2015 roku musiał zapłacić 2,5 tys. dolarów. Powiedział brazylijskiej kongresmen, że „nie nikt by jej nie zgwałcić, bo jest brzydka”. Rok później w telewizyjnym wywiadzie stwierdził, że nie zatrudniłby kobiety za taką samą pensję jaką mają mężczyźni, bo mogłaby zajść w ciążę.

W kwietniu 2017 roku powiedział, że ma piątkę dzieci: 4 chłopców i dziewczynkę. Jego zdaniem ta ostatnia jest „osłabieniem”. Czy odbije się to na liczbie oddanych na niego głosów 7 października, gdy Brazylijczycy pójdą do urn? Po ataku nożownika jego szanse na zwycięstwo w wyborach wzrosły o 28 procent.

ZOBACZ TEŻ: Transseksualna kandydatka na prezydenta Krakowa. Uczy gejów dotyku

Wybory prezydenckie w Brazylii - protesty na ulicach:

Oceń artykuł