Czarna dziura 13:45 06.12.2018

Nosicielka HIV utonęła w jeziorze, więc ludzie wypompowali z niego wodę

Mieszkańcy wypompowali wodę z jeziora fot. Twitter/mjufish

Mieszkańcy wioski Morab w Indiach tak bali się, że zarażą się HIV, że wypompowali wodę z jeziora, w którym utonęła nosicielka wirusa. Na nic zdały się zapewnienia władz, że nic im nie grozi.

Jedna z mieszkanek wioski Morab w Indiach była nosicielką wirusa HIV, a 29 listopada postanowiła popełnić samobójstwo. Ciało 36-letniej kobiety odnaleziono w pobliskim jeziorze.

Tragedia wywołała wśród mieszkańców Morab zaskakującą reakcję. Zarządali od władz natychmiastowego osuszenia zbiornika. Dotychczas czerpali z jeziora wodę zdatną do picia. Teraz, po śmierci kobiety uznali, że jest to zbyt niebezpieczne - skoro samobójczyni była nosicielką HIV, oni także się nim zarażą.

Na nic zdały się działania urzędników, którzy usilnie próbowali przekonać mieszkańców Morab, że nic im nie grozi. Ludzie nie uwierzyli, że woda nadal zdatna jest do picia, a wirus HIV nie jest w stanie się w niej ani przenosić, ani nawet przetrwać.

Nie będziemy pić wody z tego jeziora, bo zmarła w nim kobieta chora na HIV. Władze muszą osuszyć zbiornik, nie ma innego wyjścia - powiedział “Times of India” jeden z mieszkańców wioski.

Urzędnicy nie przystali na żądania mieszkańców Morab, więc ci sami wzięli sprawę w swoje ręce. Mieszkańcy sami doprowadzili do jeziora pompy i całkowicie je osuszyli. Teraz wodę pitną muszą czerpać będą z najbliższego dostępnego zbiornika, który oddalony jest od Morab o kilka kilometrów.

ZOBACZ TEŻ:

Oceń artykuł