Czarna dziura 15:27 19.11.2018

Pijany „Polak-duch” pędził pod prąd tunelem. Policja w szoku

pijany Polak jechał pod prąd w Holandii fot. twitter.com/pzcredactie

Holenderskie media rozpisują się o tajemniczym „kierowcy – duchu”, który w ciągu kilku godzin aż dwukrotnie dał się lokalnej policji we znaki – donosi „De Provinciale Zeeuwse”. 

Funkcjonariusze z Zelandii na południowym zachodzie kraju zauważyli w niedzielę, że w ruchliwym tunelu Westerscheldetunnel ktoś… zaparkował samochód, zostawił kobietę na miejscu pasażera… i uciekł pieszo. Co więcej, samochód stał po niewłaściwej stronie. Stąd przypuszczenia, że jego kierowca jechał pod prąd.

„Kierowcę-ducha” znaleziono dopiero po kilku godzinach. Jak się okazało, to 39-letni Polak, od którego można było wyczuć woń czegoś mocniejszego. Ostatecznie policjanci zdecydowali się puścić mężczyznę wolno pod warunkiem, że nie siądzie za kierownicą, dopóki nie wytrzeźwieje. 

Nie przekonali go. Jeszcze tego samego dnia patrol zatrzymał samochód, którego kierowcą okazał się znany już policjantom "Polak-duch" - tym razem jechał bez towarzyszki. Nie wytrzeźwiał. W jego organizmie był prawie promil – więcej niż kilka godzin wcześniej. Pijany kierowca trafił do aresztu, a jego samochód został skonfiskowany. 

To nie pierwszy raz, gdy holenderscy policjanci dwukrotnie w ciągu jednego dnia spotkali na swojej drodze tego samego kierowcę. W styczniu tamtejsze media informowały o mężczyźnie, który pod wpływem alkoholu "kołysał" ciężarówką po całej autostradzie. Wówczas funkcjonariusze... wynajęli mu pokój w hotelu. 

Oceń artykuł