Czarna dziura 09:34 27.07.2018

Policja nakryła go, gdy głaskał i szeptał do krzewów konopi. „Ale małe urosłyście”

Policja nakryła go, gdy głaskał i szeptał do krzewów konopi. „Ale małe urosłyście” fot. Policja Warmińsko-Mazurska

Jego tłumaczenie zdumiewa. 

Troskliwy ogrodnik” – takim mianem okrzyknęła go warmińsko-mazurska policja. Niestety za swoją troskę 33-latek słono zapłaci.

Kryminalni ze Szczytna zatrzymali w poniedziałek mieszkańca Warszawy, który pod osłoną nocy bardzo starannie doglądał swoich upraw. Według relacji funkcjonariuszy, którzy byli świadkami okazywania im serca, mężczyzna z latarką na szyi chodził między krzaczkami, głaskał je i przemawiał do nich słowami: ale małe urosłyście.

Troskliwy hodowca marihuany przyłapany

W tej kuriozalnej sytuacji nie byłoby nic nielegalnego, gdyby nie fakt, że roślinami, które tak urosły, były krzewy konopi. Mężczyzna został przyłapany, bo pokaźna plantacja ponad 150 krzaków była od dawna obserwowana przez policję.

Kompletnie zaskoczony mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że w tym dokładnie miejscu i o tej dokładnie porze znalazł się przypadkiem, bo… wybrał się na spacer z oddalonej o ponad 160 kilometrów Warszawy.

33-latek usłyszał zarzut uprawy ponad 150 krzewów konopi innej niż włóknista, za co grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

ZOBACZ TEŻ: 

Zagłosuj

Czy jesteś za legalizacją narkotyków?

Oceń artykuł
Tagi