Czarna dziura 10:15 17.07.2018

Gdzie jest pyton? Detektyw Rutkowski już wie, gdzie szukać

Pyton Rutkowski fot. John Cancalosi/EAST NEWS, instagram.com/detektywkrzysztofrutkowski

Drużyna Rutkowskiego pracuje 24 godziny na dobę.

Minął już tydzień odkąd na Mazowszu rozpoczęto akcję poszukiwawczą pytona tygrysiego, którego wylinkę znaleziono nad Wisłą koło Konstancina-Jeziorny. Z powodu niesprzyjającej pogody akcję zawiesiła już straż pożarna, a tropieniem nieuchwytnego, jak dotąd, węża zajęli się wolontariusze z fundacji Animal Rescue.

Aktualnie schwytanie pytona znad Wisły wydaje się bardzo trudne. Dyrektor wrocławskiego zoo przekonuje, że wąż może być już martwy lub znajdować się nawet 100 kilometrów dalej.

ZOBACZ TEŻ: Gdzie jest pyton znad Wisły? Nowe fakty

Gdzie jest pyton?

Z podobnego założenia wychodzi detektyw Rutkowski, który już kilka dni temu zajął się tropieniem gada na własną rękę. Jak poinformował Super Express, Krzysztof Rutkowski udał się do Aten, by tam zasięgnąć rady greckich ekspertów do spraw węży. Teraz na jaw wychodzą jego pierwsze ustalenia w sprawie.

Węże świetnie radzą sobie w wodzie. Przecież wystarczyło, żeby pyton wpełzł do Wisły i popłynął z nurtem – powiedział detektyw w rozmowie z Super Expressem. (se.pl)

Zdaniem detektywa pytona należy spodziewać się już w okolicach Torunia. Mimo to jego ludzie wciąż przeszukują tereny sąsiadujące ze stolicą.

Bo przecież wcale nie jest pewne, że wąż odpłynął. Moja ekipa cały czas szuka węża. Na razie jednak nie natrafiliśmy na żaden ślad jego obecności. Jednak nie zaprzestajemy naszej pracy. Jeśli gad gdzieś tam jest, to w końcu go dopadniemy. Wykorzystujemy do poszukiwań najnowocześniejszy sprzęt, pracujemy 24 godziny na dobę – dodał. (se.pl)

ZOBACZ TEŻ: Pyton z Warszawy pozował w erotycznej sesji? Sensacyjne doniesienia

Zagłosuj

Czy uważasz, że pyton grasujący nad Wisłą faktycznie istnieje?

Oceń artykuł