Czarna dziura 14:48 05.02.2018

McDonald's nadzieją dla łysych? Trzeba sięgnąć po TEN konkretny produkt

Frytki z McDonald's pomogą leczyć łysinę. Naukowcy mają dowód fot. East News/Wikimedia.org

Naukowcy mówią o przełomie.

Osoby, którym natura poskąpiła włosów, być może już niedługo odetchną z ulgą. Japońscy naukowcy odnaleźli lekarstwo na łysinę… w chemii, która wchodzi w skład frytek z McDonald’s.

Chodzi o poli(dimetylosiloksan), inaczej PDMS – silnie hydrofobowy polimer używany do produkcji soczewek kontaktowych, jako dodatek do kosmetyków, smar czy składnik stosowany w obróbce jedzenia. W amerykańskich restauracjach McDonald’s dodaje się go do oleju, w którym smaży się frytki, aby zapobiec jego spienieniu. Według serwisu stoppoisoningus.org podobne praktyki stosują KFC, Burger King, Subway czy Taco Bell.

Badacze z Uniwersytetu w Yokohamie dowiedli, że może on pomóc w kuracji osób borykających się łysieniem. Zdołali odtworzyć włosy na myszach, posługując się przełomową techniką wykorzystującą komórki macierzyste. Metoda ta ma działać również u ludzi. Wnioski opublikowano w czasopiśmie naukowym „Biomaterials”.

frytki (2)

Pierwszy raz

Japończykom po raz pierwszy udało się masowo wyprodukować zalążki mieszków włosowych (HFG, hair follicle germs) w laboratorium. Jak donosi „Daily Record”, to „święty Graal” wśród badań nad łysieniem. Wszystko dzięki substancji, którą można znaleźć we frytkach z McDonald’s.

Kluczem było wybranie substancji przepuszczającej tlen do naczynia, w którym hodowaliśmy komórki. Użyliśmy poli(dimetylosiloksanu) i zadziałał idealnie. Powstało jednocześnie 5 tys. zalążków mieszkowych - tłumaczył prof. Junji Fukuda.

Naukowiec potwierdził, że tę metodę będzie można stosować w kuracji łysienia androgenowego, inaczej łysienia typu męskiego. Charakteryzuje się ono postępującym wypadaniem włosów typu niebliznowaciejącego. Występuje u mężczyzn, jak i kobiet oraz odpowiada za 95 procent wszystkich zdiagnozowanych przypadków łysienia

łysy
Zagłosuj

Lubisz frytki z McDonald's?

Oceń artykuł