Czarna dziura 09:49 21.02.2018

Internauci zachwyceni partnerkami naszych skoczków. "Polskie WAGs mogą pomarzyć o takiej klasie"

Ewa Bilan-Stoch, Marcelina Hula i Marta Majcher w Pjongczangu. Dzielnie kibicują swoim chłopakom fot. Instagram.com/ewabilanstoch

Panie publikują zdjęcia zza kulis igrzysk olimpijskich.

Kiedy polscy skoczkowie myślą o tym, by oddać w Pjongczangu jak najlepszy skok, one dopingują ich z trybun. Mowa o dziewczynach naszych zawodników. Ewa Bilan-Stoch, Marcelina Hula i Marta Majcher w niczym nie przypominają znanych polskich WAGs, a mimo to fani je uwielbiają.

Na igrzyskach w Korei Południowej pozostają w cieniu swoich mężów i partnerów, ale to nie znaczy, że nie widać ich na Instagramie. Potrafią się jednak obyć bez skandali, pozowania na ściankach czy reklamowania ekskluzywnych produktów i drogich ciuchów.

„Złote dziewczyny brązowych chłopaków” skradły serca kibiców.

Pierwsze Damy polskich skoków/współtwórczynie sukcesów naszych Mistrzów – pisze Magda. (Instagram.com/ewabilanstoch)

I to są kobiety wspierające swoich mężczyzn, a nie sary, mariny czy inne lewandowskie wyskakujące z lodówki i robiące selfie na ściance – dodaje ewelaines. (Instagram.com/ewabilanstoch)

Polskie WAGs mogą pomarzyć o takiej klasie – ocenia żana. (Instagram.com/ewabilanstoch)

Naturalne, prawdziwe, sympatyczne i wspierające. Skoki to klasa sama w sobie, panie tej klasy jeszcze bardziej nadają tejże dyscyplinie i swoim mężczyznom – podsumowuje ivcoe. (Instagram.com/ewabilanstoch)

Internauci rozpływają się nad skromnością, naturalnością i bezpretensjonalnością pań. Nic dziwnego, dziewczyny prezentują się jako wierne i wspierające kibicki, a nie żony i partnerki gwiazdorów. Ich profile w mediach społecznościowych są pełne zdjęć w zimowych kurtkach, czapkach, niejednokrotnie bez makijażu.

"Pierwsze damy polskich skoków" na Instagramie: