Czarna dziura 10:31 27.09.2018

Ludzie wprowadzili Ziemię w "drgania". Szykują się kataklizmy

Ziemia kosmos fot. Pixabay.com

NASA ostrzega, następuje "rozchwianie" planety.

To nie koniec świata, ale trzeba przygotować się na katastrofy i kataklizmy. Badania NASA wykazały, że działalność człowieka przyczyniła się do zwiększenia drgań Ziemi podczas obrotu wokół własnej osi (polar motion).

Topnienie lodowców

Jak przypomina BBC.com, Ziemia porusza się z prędkością 1667 kilometrów na godzinę wokół własnej osi. Nie jest kulą, a sferoidą. Ciężar jest rozłożony nierównomiernie, więc występuje kołysanie podczas ruchu obrotowego. Jednym z czynników, który powoduje te drgania jest topnienie lodowców, co jest związane m.in. z działalnością człowieka.

Kiedyś sądziliśmy, że jedynym czynnikiem zwiększającym planety są topniejące lodowce. Dzisiaj wiemy, że tych czynników jest więcej – powiedziała Surendra Adhikari z NASA's Jet Propulsion Laboratory. (jpl.nasa.gov)

Badania i odkrycia NASA

NASA ostrzega, że w XX wieku na samej Grenlandii roztopiło się ponad 7500 gigaton lodu. Woda spowodowała zmiany masy ziemskiej i zwiększenie się osi wirowania Ziemi o 10 metrów. Lód jednak wciąż topnieje, oś wirowania nadal się zwiększa. NASA (Jet Proplusion Laboratory) zbiera te dane za pomocą specjalnych satelitów i przyrządów GPS.

„Rozchwianie” planety powoduje również konwekcja w płaszczu Ziemi. Powoduje to ruchy tektoniczne, a więc trzęsienia Ziemi i wybuchy wulkanów.

ZOBACZ TEŻ: Temperatura na Ziemi rośnie. Ludziom zostało kilkadziesiąt lat?

Zagłosuj

Czy wierzysz w przepowiednie końca świata?

Zagrożenia dla życia na Ziemi:

Oceń artykuł