Czarna dziura 10:44 16.10.2018

Skandal podczas debaty. Kandydatka: „Won, sk***synu, bo Ci śmierdzi z gęby!”

Skandal podczas debaty. Kandydatka: „Won, sk***synu, bo Ci śmierdzi z gęby!” fot. facebook.com/Piotr Andruszkiewicz

Temperatura kampanii wyborczej jest coraz wyższa. Choć największym zainteresowaniem cieszą się wybory w Warszawie, gorąco jest też w innych miastach. Zwłaszcza w Giżycku, gdzie podczas ostatniej debaty kandydatów na burmistrza doszło do mało kulturalnego zachowania.

W dyskusji o przyszłości miasta wzięli udział Piotr Andruszkiewicz, Maciej Wróbel oraz walczący o reelekcję Wojciech Iwaszkiewicz. Jak donosi portal wGiżucku.pl, atmosfera była napięta od samego początku, a organizatorzy wielokrotnie uciszali publiczność. Najgłośniej było podczas wypowiedzi Andruszkiewicza.

ZOBACZ TEŻ: Debata Warszawska. Tanajno, Hawajska+ i "Pani Krystyna hitem sieci

Jedną z zagłuszających była Halina Sarul, kandydatka do rady miejskiej startująca z komitetu obecnie urzędującego burmistrza. Jak relacjonuje Paweł Andruszkiewicz, brat kandydata na burmistrza i kandydat na radnego z listy PiS, gdy kobieta została upomniana, by nie używała gwizdka podczas debaty, zareagowała agresywnie.

Won s*****synu, nie odwracaj się do mnie bo ci śmierdzi z gęby, ja ci ręki nigdy bym nie podała – miała odpowiedzieć Sarul.

Podobnie zachowała się po zakończeniu debaty, gdy kandydat na radnego próbował podać rękę wszystkim obecnym.

Odejdź, odejdź, śmieciu. Mówiłam, że nie podam - mówi na nagraniu, które już obiegło sieć. 

Choć niektórzy internauci bronią zachowania Haliny Sarul, twierdząc, że miała powody, by w taki sposób potraktować Andruszkiewicza, wielu przyznaje, że nie było to ani miejsce, ani czas na wyzwiska i to Andruszkiewicz pokazał kulturę.

Zagłosuj

Czy zagłosujesz w wyborach samorządowych?

Oceń artykuł