Czarna dziura 11:34 07.05.2018

Miała w uchu karalucha przez 9 dni. "Chciał dostać się do mojego mózgu"

Owad w uchu, Katie Holley, karaluch fot. Facebook.com/Katie Holley, Hsnews Us

Owad urządził sobie wyżerkę w jej przewodzie słuchowym.

Karaluch w uchu. To nie scena z horroru. To wydarzyło się naprawdę. Robak wszedł kobiecie do ucha.

Katie Holley ma 29 lat. Pracuje jako specjalistka ds. marketingu na Florydzie w USA. 14 kwietnia 2018 roku obudziła się z uczuciem jakby w uchu miała sopel lodu. Udała się do łazienki, by wyjąć ciało obce patyczkiem kosmetycznym. Jak podaje self.com, wtedy to coś w jej przewodzie słuchowym zaczęło się ruszać.

Czułam jakbym miała lód w lewym uchu. To jednak było coś gorszego. Mąż powiedział mi, że karaluch chciał dostać się do mojego mózgu. Dzisiaj wiem, że tak to nie działa – relacjonowała Holley. (self.com)

Okazało się, że w jej uchu zagnieździł się karaluch drzewny (Erycotis Floriana). Już wcześniej miała do czynienia z tymi "potworami", bo te insekty pojawiły się w jej nowym domu i prosiła o pomoc specjalistę od dezynsekcji.

ZOBACZ TEŻ: Kleszcz ze śmiercionośnym wirusem uciekł z laboratorium

Owad w uchu, laryngolog i karaluchy

Mąż ruszył jej na ratunek z pęsetą, ale udało mu się usunąć jedynie kilka odnóży intruza. Konieczna była pomoc na ostrym dyżurze. Lekarz znieczulił okolice ucha i zabił owada. Nie było to proste, bo ten walczył o życie ponad 2 minuty. Wyciągnięto go, a pacjentka wróciła do domu. To jednak nie był koniec tej makabrycznej przygody.

Po 9 dniach Holley znów poczuła coś dziwnego w uchu i udała się do laryngologa. Okazało się, że fragmenty ciała karalucha pozostały w jej przewodzie słuchowym. Były to głowa, górna część korpusu i czułki.

Kobieta twierdzi, że nigdy do końca nie dojdzie po tym do siebie. Od tamtej pory chodzi spać z zatyczkami w uszach.

ZOBACZ TEŻ: Walczył z owadem. Z domu nic nie zostało

Laryngolog przyznał, że karaluch w uchu nie jest niczym niezwykłym. Potwierdził to także entomolog Coby Schal z Uniwersytetu Stanowego Karoliny Północnej w rozmowie z "National Geographic". Te owady szukają pożywienia, a woskowina z ludzkiego ucha jest dla nich przysmakiem.

Tvnmeteo.tvn24.pl przypomniało także przypadek pewnej kobiety z Indii. Żywy karaluch wędrował po jej zatokach.

ZOBACZ TEŻ: Ten facet lubi bzykanie. Obsiadły go pszczoły, a on... 

Zagłosuj

Czy boisz się, że owad wejdzie ci do ucha?

Oceń artykuł