Czarna dziura 15:30 07.02.2018

Chirurg poprawiał jej piersi. Coś poszło nie tak

Blogerka chce pozwać klinikę chirurgii plastycznej. Pokazała "kanciaste" piersi fot. Instagram.com/svoi_opit_krasota

Blogerka pokazała dowody na Instagramie.

Rosyjska blogerka urodowa Julia Debbagh chętnie poddaje się operacjom plastycznym. Podczas jednej z nich poprawiła sobie piersi. Jak donosi ntv.ru, 13 lat później celebrytka chce pozwać klinikę, w której przeprowadzono zabieg za 2000 dolarów (ok. 6700 zł).

Czyj to biust? Mój. Implanty służyły mi przez 13 lat - napisała. (instagram.com/svoi_opit_krasota)

Twierdzi, że jej piersi zmieniły kształt. Na dowód Rosjanka pokazała zdjęcia na Instagramie. Internauci od razu zauważyli, że coś jest nie tak. Są kwadratowe - skomentował jeden z nich.

Debbagh stwierdziła, że po ponad dekadzie od operacji jej lewa pierś stała się zdeformowana i "kanciasta". Kiedy zwróciła się do kliniki o pomoc, chirurg kazał jej umówić się na kolejny zabieg i zapłacić. Okazało się też, że zgubiono jej dokumentację medyczną.

Ponadto blogerkę oburzył komentarz lekarza. Powiedział, że implanty silikonowe powinny zostać wymienione już dawno temu. Julia twierdzi, że nie ostrzegano jej o ich "terminie przydatności". Dziewczyna podkreśla, że od lat prowadzi zdrowy tryb życia.

Nie rodziłam. Rozumiem, że kobiety, które rodziły, mogą mieć jakieś deformacje. Nie uprawiam sportów ekstremalnych, nie przytyłam, nie schudłam - wyliczała Debbagh w telewizji NTV.

Na szczęście Julia nie traci nadziei. Według jej prawników może się ubiegać o odszkodowanie w wysokości około miliona rubli (prawie 60 tysięcy złotych). Pieniądze się jej przydadzą, bo musi poddać się kolejnemu zabiegowi

Rosyjska blogerka lubi poprawiać urodę: