Czarna dziura 14:25 08.01.2018

Żywcem wyrwał kotu genitalia. Chciał zemścić się na żonie

Torturowany Okruszek fot. Facebook.com / OTOZ Animals - Schronisko "Ciapkowo" w Gdyni

Zwierzę cierpiało przez 12 godzin.

Obrońcy praw zwierząt z Gdyni zaopiekowali się rocznym kotem Okruszkiem, który padł w piątek ofiarą bestialskiego traktowania. Jak informuje portal trojmiasto.pl, jego właściciel żywcem wyrwał zwierzęciu genitalia.

Natychmiast po zgłoszeniu na miejscu zjawiła się policja i przedstawiciele organizacji OTOZ Animals. Widok, który tam zastali był wstrząsający.

Okruszek spędził niemal 12 godzin w bólu i cierpieniu po tym, jak 57-letni mężczyzna przewiązał sznurkiem genitalia kota i szarpnął. Zszokowane zwierzę schowało się wówczas w szczelinie za kabiną prysznicową. Przybyli na miejsce policjanci musieli wytłuc kafle, by go stamtąd wydostać.

Okaleczone zwierzę przewieziono do lecznicy, gdzie przeszło operację. Jego życiu prawdopodobnie nie zagraża już niebezpieczeństwo, choć rokowania są określane jako „ostrożne”.

Niewykluczone, że przed kotem kolejne zabiegi operacyjne, aby w przyszłości mógł normalnie funkcjonować – mówią weterynarze. (trojmiasto.pl)

Kot przebywa aktualnie w domu jednego z pracowników schroniska, jednak przed nim kolejne etapy leczenia. „Ciapkowo” w Gdyni apeluje o pomoc.

Na ten moment musimy pokryć koszty operacji w wysokości 300 zł. Kocurek potrzebuje podkładów, obecnie nie jest w stanie korzystać z kuwety. Przed nim wielotygodniowa antybiotykoterapia, niewykluczone, że będzie musiał przejść kolejne zabiegi usuwania martwych tkanek. (Facebook.com / @ciapkowo)

Oprawca torturowanego kota jest już w rękach policji i usłyszy najprawdopodobniej zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Z nieoficjalnych informacji lokalnych mediów wynika, że nieludzkie traktowanie kota było spowodowane chęcią zemsty na żonie.

Przed okaleczonym kotem kolejne zabiegi operacyjne. fot. facebook.com / OTOZ Animals - Schronisko "Ciapkowo" w Gdyni

Przed okaleczonym kotem kolejne zabiegi operacyjne.

Oceń artykuł