Czarna dziura 11:17 15.01.2018

Zmarł uczestnik zjazdu morsów. 71-latek chciał przepłynąć Wisłę wpław

WOPR łódź ratownicy fot. East News

Nie posłuchał ratowników, nie wyszedł z wody.

13 stycznia w Sandomierzu na zjeździe morsów zjawiło się około 50 osób. Impreza odbyła się pod hasłem „Zimowa przeprawa Wisły wpław”. Celem uczestników było przepłynięcie rzeki. Nie wszyscy dotarli jednak żywi na drugi brzeg. Dla jednego z nich te 250 metrów to było za dużo.

Jak informuje serwis nowiny24.pl, jednym z ostatnich uczestników był 71-latek z Rzeszowa. Asekurowała go łódź z ratownikami. Gdy zaczął tracić siły, zasugerowali, by wyszedł z wody. Odmówił i walczył dalej z nurtem. Ok. 12:30 doszło do tragedii.

Startowałem jako ostatni, żeby zamykać stawkę i pytałem się wcześniej Andrzeja, czy daje radę. Kiwnął głową, że w porządku. Ale później już sam zacząłem walczyć z nurtem rzeki i straciłem go częściowo z oczu. Dopiero jak na brzeg wyszła nasza czwórka, zacząłem rozglądać się za Andrzejem, ale w międzyczasie podpłynęła motorówka - powiedział Wacław Szuberla z rzeszowskiego klubu morsów „Sopelek” (nowiny24.pl).

Gdy ratownicy podjęli decyzję o wyjęciu seniora z wody, było już za późno. Zasłabł i stracił przytomność, doszło do zatrzymania akcji serca. Przetransportowano go do ambulansu i rozpoczęto 2-godzinną reanimację. Mors zmarł.

Spełnił swoje marzenie

Szuberla powiedział, że warunki tego dnia były trudne. Stan wody podniósł się, a temperatura nie przekraczała 0 stopni Celsjusza. Osoby, które wchodziły do lodowatej Wisły były do tego odpowiednio przygotowane.

Najpierw było spotkanie, zapisy, rozgrzewka. Następnie wsiedliśmy na motorówki w zespole 5-osobowym. Razem z Andrzejem byliśmy w 4 turze. Z “Sopelka” było nas 5 osób - 2 dziewczyny i 3 chłopaków – powiedział Wacław Szuberla z rzeszowskiego klubu morsów „Sopelek” (nowiny24.pl).

Zmarły to Andrzej Ratymirski. Jego znajomy powiedział, że nie chciał odejść leżąc w łóżku. Marzył, by odejść „w biegu”. Marzenie się spełniło.

Zagłosuj

Czy 71-letni mors powinien wchodzić do Wisły?

Oceń artykuł