Czarna dziura 14:44 18.12.2017

Zepchnął kobietę ze schodów. W więzieniu ostro się za niego wzięli

Zepchnął kobietę ze schodów fot. Youtube.com/New York Post

Krzyczał z bólu, gdy dobrali mu się do skóry.

W 2016 roku 29-letni Svetoslav Stoykov zaatakował przypadkową kobietę w metrze. Zepchnął 26-letnią studentkę kopniakiem ze schodów na stacji Hermannstrasse. Uderzyła twarzą o ziemię. Dochodziła do siebie przez wiele miesięcy.

Jak informuje unilad.co.uk, nie udało się ustalić powodu, dla którego to zrobił. Skazano go za poważne uszkodzenie ciała na 2 lata i jedenaście miesięcy. Trafił do berlińskiego więzienia Heidering, a tam jego kłopoty miały się dopiero zacząć. Stał się ofiarą przemocy.

Uszkodzony mózg i narkotyki

15 grudnia ok. godziny 16 strażnik otworzył drzwi wszystkich cel. Wtedy do pomieszczenia, w którym przebywał Stoykov, wtargnęli więźniowie z zamaskowanymi twarzami. Pobili go. Nie wiadomo jak poważne spowodowali obrażenia, ale konieczna była interwencja lekarza.

Krzyczał tak głośno i boleśnie, że strażnicy słyszeli go przez zamknięte drzwi. Natychmiast do niego pobiegli – powiedział śledczy z brandenburskiej policji (unilad.co.uk).

Po interwencji powstrzymano agresorów i każdy z nich wrócił do swojej celi. Stoykov zostanie jednak przewieziony do innego zakładu karnego. W Berlinie nie byłby bezpieczny.

Zanim zaatakował kobietę w metrze, był już karany w Bułgarii. Stwierdzono, że jego zachowanie spowodowane jest uszkodzeniem mózgu w wypadku i nadużywaniem narkotyków oraz alkoholu. 

Podczas niemieckiego procesu przysięgał na własne dzieci, że nie miał zamiaru sprawić bólu kobiecie. Powiedział, że po prostu go poniosło. Sąd był jednak bezlitosny.

Bez powodu zepchnął kobietę ze schodów:

Oceń artykuł