Czarna dziura 09:48 02.01.2018

Zapłacił 7 tys. zł za taksówkę. Pijany imprezowicz podróżował po Europie

Pijany imprezowicz podróżował po Europie taksówką fot. Flickr.com / Till Krech

(Nie)pamiętna wycieczka przez 3 kraje drogo go kosztowała. 

Całonocna zabawa sylwestrowa rzadko kończy się na symbolicznej lampce szampana o północy. Niestety kacowi alkoholowemu towarzyszy zwykle kac moralny. Niektórzy przeżywali więc w Nowy Rok istne katusze, bo skutków nieodpowiedzialnego postępowania nie całkiem da się odwrócić.

Przekonał się o tym pewien 40-latek z Norwegii. Jak podaje norwaytoday.info, niezupełnie trzeźwy imprezowicz wsiadł do taksówki w Kopenhadze w 2017 roku, a wysiadł w Oslo w 2018.

Noworoczny rachunek

Chwilę po godzinie 1.00 w Nowy Rok norweska policja otrzymała zgłoszenie od rozdrażnionego taksówkarza. Po sześciogodzinnej podróży przez 3 kraje jego klient odmówił opłacenia kursu. Taksówkarz miał prawo się złościć, bo rachunek wyniósł 12,5 tys. koron duńskich (ok. 7 tys. zł).

Kiedy dotarli pod wskazany adres, pijany mężczyzna poszedł prosto do swojego mieszkania. Kurs z Kopenhagi do Oslo to kosztowna podróż, więc rozumiem, dlaczego kierowca się z nami skontaktował – mówi Vidar Pedersen z policji w Oslo. (norwaytoday.info)

Funkcjonariusze udali się do mieszkania pasażera, by wyjaśnić sytuację, ale ten w tym czasie słodko spał.

Musieliśmy go obudzić. Był bardzo pijany, ale ostatecznie zapłacił kartą kredytową – dodał Pedersen. (norwaytoday.info)

40-latek nie był w stanie wytłumaczyć, dlaczego podróżował po Europie taksówką, bo swojej wycieczki nawet nie pamiętał. Kiedy dojdzie do siebie, zapamięta natomiast swój pierwszy noworoczny rachunek.

Facepalm
Zagłosuj

Czy zdarzyło ci się kiedyś jechać taksówką po pijaku?

Oceń artykuł