Czarna dziura 11:21 21.12.2017

Kierowca BMW zatankował LPG. Problem w tym, że wcześniej wymontował cały zbiornik

Wybuch gazu w samochodzie bmw fot. Policja.gov.pl

W tym aucie dodał gazu ostatni raz.

Ten 23-letni Polak zrobił "interes życia". Udało mu się zaoszczędzić ok. 60 złotych na przeglądzie technicznym swojego bmw serii 3. Teraz czeka go jednak znacznie poważniejszy wydatek. Musi kupić nowy samochód.

Aby więcej zostało w portfelu, przed przeglądem wymontował z auta zbiornik LPG. Najwyraźniej jednak o tym zapomniał.

Jak informuje superauto24.se.pl, podjechał swoją srebrną bryką na stację paliw przy ul. Krakowskiej. W pojeździe znajdowali się pasażerowie. Jak gdyby nigdy nic zaczął wypełniać gazem nieistniejący zbiornik.

Nagle zorientował się, że wysokociśnieniowa butla była wymontowana. Nie wpadł jednak w panikę i nalał benzynę do baku. Odjechał w kierunku Rzeszowa. Jeszcze nie wiedział, że nie dojedzie do celu.

Papieros, wybuch, szpital

Gaz przedostał się do wnętrza pojazdu. Pasażerom najwyraźniej jego zapach nie dał do myślenia. Jeden z nich nie mógł się oprzeć pokusie i odpalił papierosa zapalniczką. Nastąpiła eksplozja.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną pożaru był wybuch paliwa LPG - poinformowała podkarpacka policja na swojej stronie internetowej.

Cztery poszkodowane osoby trafiły do szpitala z poważnymi poparzeniami. Poza kierowcą ucierpiało dwóch mężczyzn w wieku 22 i 23 lat oraz 23-letnia kobieta. Policja rozpoczęła postępowanie wyjaśniające.

Wybuch gazu LPG w samochodzie BMW fot. Policja.gov.pl
Oceń artykuł