Czarna dziura 15:02 20.12.2017

Wraz z koleżanką przypalała dzieci w żłobku. Używała do tego gorącego kleju

Wraz z koleżanką przypalała dzieci w żłobku. Używała do tego gorącego kleju fot. Chicago Police; Flickr.com/Douglas R Witt

Kobiety świetnie się bawiły podczas krzywdzenia dwulatków.

Aż włos się jeży na głowie, gdy czyta się o praktykach stosowanych przez jedną z opiekunek w Chicago. Kobieta pracowała w popularnym żłobku, gdzie dopuściła się prawdziwego aktu sadyzmu. Podczas całego zdarzenia towarzyszyła jej koleżanka, która w żaden sposób nie powstrzymała swojej znajomej przed okaleczaniem dzieci.

32-letnia Lizandra Cosme i jej przyjaciółka zostały aresztowane. Zarzut jaki im postawiono dotyczy tortur oraz znęcania się nad bezbronnymi dwulatkami. Kobieta przypalała maluchy pistoletem z gorącym klejem, który miał służyć do przyklejania świątecznych ozdób. 27-letnia Susana Gonzalez oskarżona o współudział, śmiała się do łez, podczas gdy na twarzach dzieci pojawiały się łzy cierpienia.

Ślady po oparzeniach

Jak podaje portal fox8.com, przestępczynie zostały złapane dzięki reakcji jednego z rodziców. Kiedy matka zaalarmowała placówkę, natychmiast sprawdzono monitoring. Opiekunki zapomniały, że cała sala zabaw rejestrowana jest na wideo, dlatego w prosty sposób sprawdzono ich tożsamość i dowód potwierdzający okrutny czyn.

Zdrowie i bezpieczeństwo naszych podopiecznych jest najważniejsze. Kiedy dowiedzieliśmy się o incydencie, natychmiast powiadomiliśmy DCFS (organizacja broniąca dzieci przed przemocą) i zwolniliśmy dwie pracownice. Pracujemy nad wyjaśnieniem spawy – komentują przedstawiciele żłobka Children’s Learning Place (wreg.com).

Poszkodowanych jest łącznie pięcioro dzieci – dwóch chłopców i trzy dziewczynki w wieku 2 lat. W czasie tortur w pomieszczeniu znajdowało się 11 innych maluchów, które obserwowały krzywdę wyrządzaną przez dorosłego.

Zobacz relację z amerykańskiej telewizji:

Oceń artykuł