Czarna dziura 11:50 18.12.2017

Uwielbiała swoje pitbulle. Podczas spaceru zagryzły ją na śmierć

Zagryzły ją własne psy fot. Facebook.com/LouMartini

Codzienna przechadzka skończyła się tragicznie.

To miał być zwykły codzienny spacer. Nikt nie przeczuwał, że ukochane psy mogą zaatakować swoją właścicielkę. Jednak właśnie taką przyczynę śmierci Bethany Lynn Stephens podają policjanci.

Rozszarpane ciało 22-latki znaleziono w lesie w hrabstwie Goochland, w stanie Wirginia. Kiedy wieczorem Betthany nie wróciła do domu, jej ojciec zawiadomił policję. Po godzinie 20 sam poszedł na poszukiwania. W miejscu gdzie córka zwykle spacerowała z psami, jego oczom ukazał się wstrząsający widok.

Jak donosi „Richmond-Times Dispatch”, ciała Bethany strzegły dwa duże, pręgowane pitbulle. 22-latka była zmasakrowana. Na głowie i czaszce miała rany szarpane, na dłoniach i ramionach - ugryzienia. Prawdopodobnie próbowała się bronić przed atakiem.

Wyszła na spacer ze swoimi psami. Rozszarpały ją fot. Facebook.com/Dale F Chiacchio

Zagryzły czy chciały pomóc?

Policja wykluczyła morderstwo. Według funkcjonariuszy kobieta padła ofiarą swoich psów. Najpierw czworonogi przewróciły ją na ziemię, gdzie straciła przytomność, a potem zagryzły ją na śmierć.

To było makabryczna scena. Przez 40 lat pracy w organach ścigania nigdy nie widziałem czegoś podobnego i mam nadzieję, że nigdy już czegoś takiego nie zobaczę – relacjonował wstrząśnięty szeryf James L. Agnew.

Psy prawdopodobnie zostaną uśpione. Tymczasem według znajomej Bethany Barbary Norris, cytowanej przez według dailymail.co.uk, pitbulle 22-latki nie mogłyby nikogo skrzywdzić. Amerykanka kochała je i spała z nimi w łóżku. Norris twierdzi, że otwarte budy czworonogów mogą świadczyć o tym, że zwierzęta ruszyły swojej pani na pomoc.

Wyszła na spacer ze swoimi psami. Rozszarpały ją fot. Facebook.com/ChrisLoomisPI
Oceń artykuł
Tagi