Czarna dziura 09:51 03.01.2018

Ten playback pobił "Despacito". "I po alkoholu się tego nie da oglądać"

Ten playback pobił "Despacito". Śpiewanie z taśmy okazuje się trudniejsze, niż mogłoby się wydawać fot. Piotr Korczak / Damian Klamka / East News

Śpiewanie z taśmy okazuje się trudniejsze, niż mogłoby się wydawać.

Tegoroczny koncert sylwestrowy TVP przyniósł wiele wrażeń, a i kilka dni później impreza wciąż jest na językach całej Polski. Na scenie w Zakopanem zaprezentowały się m.in. Maryla Rodowicz, Ania Dąbrowska, Zenon Martyniuk i Luis Fonsi.

Występ tego ostatniego wywołał w imprezowiczach spory niedosyt po tym, jak szybko zorientowano się, że Fonsi musiał być zbyt zestresowany zakopiańskim wyzwaniem, by zaśpiewać największy hit roku na żywo.

Jak podaje portal teleshow.wp.pl, najgorsze było dopiero przez publicznością. Wkrótce na scenie pojawiła się brytyjska grupa Uniting Nations z wielkim hitem sprzed lat „Out of Touch”. Pomimo najszczerszych chęci, próba połączenia playbacku i śpiewania na żywo okazała się spektakularną klapą.

Artyści nie podołali wyzwaniu i najwyraźniej stracili kontakt z własną piosenką. Czujni widzowie błyskawicznie dostrzegli z jakim skupieniem i zaangażowaniem damskie partie śpiewał wokalista grupy.

Żenada poziom expert. Powinna powstać ustawa nakazująca ostrzeganie widzów na koncercie, że "występ" leci z playbacku. Tak, jak ostrzega się palaczy przed paleniem papierosów – pisze jeden z internautów. (teleshow.wp.pl)

Naprawdę? Sylwester marzeń? Toż i po alkoholu się tego nie da oglądać - dodaje Maciek. (Facebook.com / Rafał Martuszewski Blog)

Słuchaczy piekielnie drogich hitów z taśmy było całkiem sporo. Jak wynika z danych Nielsen Audience Measurement, opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl, Sylwestra z Dwójką spędziło średnio 5,80 mln osób, czyli najwięcej spośród widzów wszystkich sylwestrowych koncertów. 

Zobacz, jak z playbackiem radzi sobie grupa Uniting Nations:

Oceń artykuł