Czarna dziura 13:05 10.01.2018

Stephen Hawking i sposób na depresję. Choroba ma wiele wspólnego z czarnymi dziurami

Stephen Hawking fot. Facebook.com/Paste Magazine

Wygłosił motywujące przemówienie.

8 stycznia brytyjski astrofizyk Stephen Hawking obchodził 76. urodziny. Z tej okazji, przemawiając w londyńskim Reith Lecture at the Royal Institute, dał radę wszystkim osobom cierpiącym na depresję. Okazuje się, że z tą dolegliwością sporo wspólnego mają czarne dziury.

Czarne dziury nie są tak mroczne jak się je przedstawia. Nie są też wiecznym więzieniem jak sądziliśmy. Można z nich uciec nawet do innego wszechświata. Jeśli więc czujecie, że tkwicie w czarnej dziurze, nie poddawajcie się. Wyjście istnieje – powiedział Hawking (indy100.com).

Jego przemówienia słuchało 400 osób. Hawking opowiedział im o swoich licznych osiągnięciach. Chociaż od kilkudziesięciu lat jest ciężko chory, nie przeszkodziło mu to w odnoszeniu kolejnych sukcesów. Stwierdził, że jest szczęściarzem, bo mógł zajmować się fizyką teoretyczną w czasie bardzo istotnym dla jej rozwoju.

Zalecił, by nie wpadać w złość. Jego zdaniem, mimo przeciwności losu, warto się czasem pośmiać. Konieczne jest podejście do siebie i życia z dystansem, by nie tracić nadziei.

Hawking twierdzi, że jesteśmy jedynie małpami na mało znaczącej planecie. Możemy jednak zrozumieć wszechświat i to czyni nas wyjątkowymi. Wszystkiego najlepszego - napisał na twoim Twitterze Marshall Julius.

Choroba i sukcesy

W młodości u Hawkinga stwierdzono postępującą neurodegeneracyjną chorobę Lou Gehirga, czyli stwardnienie zanikowe boczne. Zachował sprawny umysł, ale ciało ma niemal całkowicie sparaliżowane. Porozumiewa się za pomocą syntezatora mowy. Napisał wiele książek (m.in. „Krótka historia czasu") i odbył lot w stanie nieważkości.

Chociaż motywującym przemówieniem chciał pomóc osobom zmagającym się z depresją, zapewne wiele z nich wcześniej wpędził w nią swoimi teoriami. Twierdzi, że apokalipsa jest nieunikniona, a za kilkadziesiąt lat Ziemia zmieni się w "skwierczącą kulę ognia". Jedyną szansą na ratunek dla ludzkości jest ucieczka w kosmos i jego eksploracja.

Nawet jeśli Ziemianie uciekną z rodzimej planety, mogą skończyć marnie. Zdaniem Hawkinga istnieje prawdopodobieństwo, że spotkają kosmitów, a ci nie muszą być przyjaźnie nastawieni. Jeśli przybędą na Ziemię, może to być wydarzenie porównywalne z odkryciem Ameryki przez Kolumba. Dla rdzennych Indian miało tragiczne konsekwencje.

Tak wyglądali Stephen Hawking i jego żona Jane w 1965 roku - napisał History Lovers Club na swoim Twitterze.