Czarna dziura 17:08 12.01.2018

Skandal na pogrzebie. Grabarz piłował trumnę dziecka na oczach rodziców

Grabarz piłował trumnę dziecka na oczach rodziców. fot. Facebook.com / @UWAGATVN

Para nie doczekała się przeprosin.

Utrata dziecka to jedno z najtrudniejszych ludzkich doświadczeń. Tak bolesną stratę przeżyli rodzice 11-miesięcznej Klary, u której zdiagnozowano przepuklinę oponowo-rdzeniową i wodogłowie.

Niestety Izie i Grzegorzowi nie oszczędzono przykrości nawet w trakcie pogrzebu. Jak podaje onet.pl, zrozpaczeni rodzice postanowili pochować dziewczynkę na cmentarzu parafialnym w Stykowie w woj. świętokrzyskim. W trakcie pochówku okazało się jednak, że trumienka nie mieści się do wymurowanej kwatery.

Mapa fot. Google Maps

Grabarz postanowił więc zmniejszyć trumnę z ciałem dziewczynki na własną rękę. Na oczach żałobników sięgnął po piłkę do drzewa.

Próbowali ją wkładać, ale się nie mieściła. Chcieli całkowicie oderwać listwy dolne, ale mama się nie zgodziła, żeby rozbierać trumnę – mówi Iza. (onet.pl)

Pomocnik grabarza poszedł po piłkę i zaczęli po kawałku obcinać – opowiada Grzegorz. (onet.pl)

Pomimo protestów i zgorszenia na twarzach obecnych, trumnę zmniejszono i „wepchnięto” do grobu. Rodzice zmarłego dziecka twierdzą, że grabarz miał ponad 2 godziny na to, by poszerzyć błędnie wymierzony grób. Sprawę zgłosili już do zakładu pogrzebowego i do parafii w Stykowie. Grabarz twierdzi jednak, że „nie ma za co przepraszać”

Zobacz relację zrozpaczonych rodziców w programie TVN "Uwaga":

Zagłosuj

Czy grabarz powinien ponieść konsekwencje?

Oceń artykuł