Czarna dziura 10:58 02.01.2018

Rozpaczliwy finał w „Jaka to melodia”. Rozpłakała się i uciekła ze studia

Rozpaczliwy finał w „Jaka to melodia”. Rozpłakała się i uciekła ze studia fot. Youtube.com / @ DVBShots

Robert Janowski nie krył zaskoczenia.

Pogodzenie się z porażką przychodzi czasem z wielkim trudem. Zwłaszcza, gdy przegranej towarzyszą kamery i setki tysięcy widzów przed telewizorami.

Jak podaje onet.pl, poniedziałkowy finał programu „Jaka to melodia?” zakończył się niespodziewaną reakcją jednej z finalistek, która zaskoczyła nawet Roberta Janowskiego. W noworocznym odcinku o zwycięstwo walczyły Kinga i Paulina, a zadecydować o nim miała odpowiedź na pytanie o tytułową piosenkę z debiutanckiego albumu Andrzeja Dąbrowskiego.

Kinga zdecydowała się zaryzykować i „strzelać” już po jednej nutce. Niestety potknęła się, a szansę otrzymała jej rywalka. Załamana kobieta nie wytrzymała napięcia i szybko zalała się łzami. Prowadzący próbował ją pocieszać, ale jego miłe słowa przerwała ucieczka finalistki ze studia.

To taka gra... Kinga... Nie martw się… – pocieszał kobietę Robert Janowski. (Youtube.com / @ DVBShots)

Prowadzący był wyraźnie zaskoczony reakcją uczestniczki i na chwilę zaniemówił. Aż tak? - zapytał zdziwiony, gdy Kinga z płaczem opuściła studio.

Kinga

Porażka Kingi zdążyła już podzielić internautów. Choć część z internautów współczuje Kindze i usprawiedliwia jej zachowanie na antenie, wielu widzów programu zwraca uwagę, że silna chęć wygranej towarzyszyła jej już w poprzednich odcinkach. 

Dziewczyna chciała wygrać za wszelką cenę. W poprzednich odcinkach z jej udziałem było widać jak nie dopuszczała do głosu innych graczy – komentuje jeden z internautów. (muzyka.onet.pl)

Żenujące... to zachowanie źle rokuje, ma kłopoty z psychiką - powinna skorzystać z wizyty u specjalisty (…) jak ona w tak młodym wieku reaguje tak histerycznie przed liczną publicznością i nie panuje nad sobą, to co będzie za kilka lat – dodaje Kasia. (muzyka.onet.pl)

Popełniła błąd taktyczny wynikający z ogromnego napięcia i stresu. Nie mogła sobie tego wybaczyć i się rozpłakała – usprawiedliwia ją Wiktor. (muzyka.onet.pl)

Zobacz fragment dramatycznego finału „Jaka to melodia”:

Oceń artykuł