Czarna dziura 11:07 12.12.2017

Ratownicy pogotowia przyjechali do 90-latka. Z jego mieszkania zniknęło 78 tysięcy złotych

Ratownicy pogotowia i pieniądze fot. Agencja Gazeta/Marcin Tomalka

Znaleziono przy nich narkotyki.

2 grudnia trzech ratowników warszawskiego pogotowia udało się na interwencję do 90-latka. Jak informuje TVN24.pl, mężczyzna źle się poczuł. Stwierdzono jednak, że nie wymagał hospitalizacji.

Okazało się, że z mieszkania staruszka zginęło 78 tys. złotych. Zawiadomił policję. Wraz z krewnymi wydedukował, że jego oszczędności przywłaszczyli sobie pracownicy pogotowia. Zatrzymała ich policja, a przy jednym znaleziono 4,5 grama marihuany.

7 grudnia prokuratura wszczęło śledztwo. Piotr C. i Daniel G. usłyszeli zarzut kradzieży, a Paweł T. pomocnictwa do kradzieży. Śródmiejski sąd zadecydował, że pozostaną w areszcie na 3 miesiące.

Winni bez wyroku

Internauci zwracają uwagę, że ratownikom niczego jeszcze nie udowodniono. Oskarżają media o to , że ich kosztem szukają sensacji.

Równie dobrze ktoś z rodziny mógł go okraść i zwalić winę na ratowników. Jeszcze nikt nic nie potwierdził, ale winni już są – napisał Jan (facebook.com/TVN24.pl).

Uważam, że sobie to wymyślił. Nikt normalny nie trzyma takiej kwoty pod poduszką – podejrzewa Paweł (facebook.com/TVN24.pl).

Wypłacili sobie 13-stkę – skomentował Daniel (facebook.com/TVN24.pl).

Prokurator Łukasz Łapczyński powiedział, że gotówki nadal nie odnaleziono, ale śledztwo jest dopiero na początkowym etapie. Nie poinformowano, czy zatrzymani przyznali się do winy. Jeśli zostanie im udowodniona kradzież, mogą trafić do więzienia na 5 lat.

Zagłosuj

Czy twoim zdaniem wina ratowników jest ewidentna?

Oceń artykuł