Czarna dziura 12:07 11.01.2018

Przyjęła proboszcza po kolędzie. Kazał jej się wstydzić

Ksiądz po kolędzie. fot. Bogdan Hrywniak / East News

Twierdził, że kobieta nierozsądnie dysponuje swoja emeryturą.

Jedna z mieszkanek Koszalina opisała w sieci historię, która wywołała duże kontrowersje i spotkała się z falą negatywnych komentarzy. Jak podaje wp.pl, Klaudia zrelacjonowała na jednej z lokalnych grup na Facebooku sytuację, która wydarzyła się podczas wizyty księdza w domu sąsiadki swojej babci.

Z relacji kobiety wynika, że ksiądz poprosił ją na kolędzie o pokazanie zawartości koperty. Reakcja duchownego na widok 20 zł była szokująca.  

„Dlaczego tak mało?” – miał zapytać. (Facebook.com / Mama w mieście Koszalin)

Kobieta wytłumaczyła swoją trudną sytuacje materialną i opisała wydatki, jakie ponosi od czasu niedawnej śmierci jej męża. Wysokość emerytury nie była w oczach księdza usprawiedliwieniem.

Zdziwiłaby się pani, ile inni dają do koperty, mając połowę tyle, co pani, to wstyd przyjmować kolędę z niczym  - zareagował ksiądz. (Facebook.com / Mama w mieście Koszalin)

To jest niemożliwe. Ksiądz bardzo pomaga, na wszystko się zgadza. Ktoś mu robi bardzo złą robotę – powiedziała później Wanda Bartosiewicz, która prowadzi parafialną kacelarię. (wp.pl)

Autorka posta wyjaśnia w rozmowie z wp.pl, że sprawa dotyczy proboszcza parafii Ducha Świętego. Kobieta dodaje, że parafianie od dawna skarżą się na wygórowane cenniki i brak pozwoleń na sakramenty w innych parafiach. 

Przecież to nie księża są winni, tylko ludzie, którzy ich rozpuścili w ten sposób – komentuje Ania. (wp.pl)

Internauci niejednokrotnie informowali już o podobnym traktowaniu ze strony duchownych. Jak podaje natemat.pl, mieszkańcy jednej z wsi w województwie kujawsko-pomorskim uskarżają się na księdza, który „zgarnia” po kolędzie tysiące złotych. Parafianie twierdzą, że wręczenie kwoty mniejszej niż 50-100 zł wiązałyby się z odtrąceniem przez księdza.

FB fot. Screen / Facebook.com

Relacja internautki opublikowana na jeden z lokalnych grup na Facebooku.

Oceń artykuł