Czarna dziura 13:31 04.01.2018

„Polska Pretty Woman” czy „luksusowa prostytutka”? Jej kontrowersyjny sposób na życie podzielił internautów

Oliwia Misiak odsłania kulisy sugardatingu. Opowiedziała o swoim życiu w DDTVN fot. Instagram.com/OliwiaMisiak (kolaż: Planeta.fm)

"Nie oferuję im seksu, tylko swoje towarzystwo".

Oliwia Misiak jest pochodzącą z Krakowa Polką, o której głośno ostatnio w mediach. 24-latka, która mieszka w Kopenhadze, spotyka się ze starszymi mężczyznami o zasobnym portfelu. Niektórzy nazywają ją "polską Pretty Woman", inni "luksusową prostytutką". 24-latka zasłynęła wywiadem w "Dzień Dobry TVN", w którym opowiedziała o tym, jak żyje.

Wszystko zaczęło się, gdy zamieszkała w Danii. Zakochała się tam w znanym pisarzu. Zabierał ją w egzotyczne podróże, jadali w drogich restauracjach. Relacja nie przetrwała, bo - jak wspomina Polka - w pewnym momencie uzależniła się od partnera mentalnie i finansowo. Odeszła od niego z postanowieniem wzięcia odpowiedzialności za swoje życie. Przy okazji znalazła sposób na nie. Jest nim "sugardating", czyli spotykanie się ze "starszymi, inteligentymi mężczyznami".

Z duńskim pisarzem Oliwia żyje w otwartym związku, ale spotyka się również z innymi. Gdy pada pytanie o prostytucję, 24-latka zaprzecza. Seks pojawia się rzadko, tylko jeśli kobieta naprawdę tego chce. Tu chodzi o wspólnie spędzony czas. Oliwia nigdy nie dostaje "wypłaty".

Jestem świetnym towarzystwem na kolację, żeby się pokazać wśród znajomych - wylicza Misiak.

Oliwia Misiak fot. Instagram.com/misiaksisiak

Kariera jako "sugarbabe"

24-latka podkreśla, że nie interesuje jej sponsoring, a kolekcjonowanie doświadczeń i poznawanie nowych zakątków świata razem z ciekawymi ludźmi z wyższych sfer. Zazwyczaj są to rozwodnicy lub kawalerzy. Czasem dają jej kartę kredytową, żeby zaszalała w sklepie, bo przecież "musi sobie pozwolić na jakieś urozmaicenie życia".

Oliwia nie zgadza się ze stwierdzeniem, że poszła na łatwiznę i nie chciała pracować na swoje życie. Obecnie bardzo absorbuje ją pisanie bloga, w którym wyjaśnia swoim rówieśniczkom tajniki "sugardatingu". Większość jej polskich znajomych odwróciła się od niej. Jednak, jak mówi, nie przejmuje się hejtem i chce kontynuować karierę jako "sugarbabe".

Oliwia Misiak fot. Instagram.com/misiaksisiak

"Nie wstyd być ku*wą"

Tłumaczenie 24-latki nie do końca jednak przekonały internautów. „Dziś już nie wstyd być ku*wą, a i do śniadaniówki zaproszą”, „Przestańcie reklamować tę prostytutkę”, „Ona pracuje – prowadzi bloga. Świat kończy się” – można przeczytać pod materiałem DDTVN na Facebooku.

Co wy promujecie w waszym programie... od jakiegoś czasu same dziwolągi (najpierw ta Dmuchana barbie, potem jakaś gówniara co wytatuowała sobie gałki oczne na czarno, teraz jakaś panienka lekkich obyczajów) DRAMAT! - napisała Iza na oficjalnym fanpage'u programu. (facebook.com/DzienDobryTVN)

Szukacie jej nowych sponsorów czy co? NIE WIDZĘ sensu takiego CZEGOŚ w programie śniadaniowym - oburza się jedna z komentujących. (facebook.com/DzienDobryTVN)

Przestańcie więcej luzu! Taki świat każdy robi to co lubi! Dajcie ludziom żyć, skoro ona to lubię to co wam do tego. Przynajmniej mówi prawd o sobie i jest szczera. Bycie szczerym w tych czasach = być potępionym - broni bohaterki reportażu Sławek. (facebook.com/DzienDobryTVN)

Dajcie jej chusteczkę, zaraz się popłacze...swoją drogą co to za nazwy!? Sugarbebe? już słyszałam, eskorta, pani do towarzystwa itd., a to po prostu zwykła dziw*a - stawia sprawę jasno Ania. (facebook.com/DzienDobryTVN)

Niektórzy stanęli w obronie dziewczyny. "Skąd w was tyle jadu? Dziewczyna robi to co chce, żyje jak chce i z kim chce", "Jest dorosła, może wszystko" - brzmią inne komentarze.

Sprawa wywołała też duże emocje w środowisku dziennikarskim. Karolina Korwin Piotrowska na Facebooku stwierdziła, że wywiad z Oliwią promuje styl życia, o jakim opowiada 24-latka.

To wygląda jak reklamowanie prostytucji. Dżizas, jakie to słabe - napisała Karolina Korwin Piotrowska na Facebooku.

Nie zgodziła się z tym prezenterka DDTVN Anna Kalczyńska. Przypomniała, że psycholingwistka w studiu jednoznacznie stwierdziła, że sugardating to prostytucja, a nie bycie "polską Pretty Woman".

Oliwia Misiak na Instagramie: