Czarna dziura 15:11 11.12.2017

Oświadczyła się żyrandolowi. „To była miłość od pierwszego wejrzenia”

Brytyjka chce poślubić żyrandol. Powiedział "tak" fot. Facebook.com/LibertyNY

Wcześniej kochała perkusję i Statuę Wolności.

W wieku 33 lat Brytyjka postanowiła zalegalizować swój związek. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że obiekt jej westchnień jest… żyrandolem. Amanda Liberty oświadczyła się w walentynki i - jak twierdzi - przedmiot powiedział „tak”. Niesamowitą historią Brytyjka podzieliła się z dziennikiem mirror.co.uk.

Mieszkanka Leeds na miłość swojego życia trafiła na eBay-u. Nazwała ją Lumiere, na cześć świecznika z „Pięknej i Bestii”. Elektryczne urządzenie skusiło ją pięknymi kształtami i niesamowitą energią. Musiała na nie czekać 6 dni, bo przyjechało aż z Niemiec i kosztowało 400 funtów (ok. 1900 zł). Ale było warto.

Gdy tylko zobaczyłam Lumiere, od razu wiedziałam, że jest dla mnie. To była miłość od pierwszego wejrzenia – cieszyła się w rozmowie z „The Mirror”.

33-latka nie jest stała w uczuciach i codzienność dzieli pośród kilka żyrandoli. Lumiere kocha przytulać, ale do łóżka zabiera Jewela, który jest bardziej kompaktowy i łatwiej go przenieść. Twierdzi jednak, że przedmioty nie są zazdrosne o siebie nawzajem.

Rozumieją, że kocham je po równo za to, jakie są – dodała. (mirror.co.uk)

Brytyjka chce poślubić żyrandol. Powiedział "tak" fot. Facebook.com/LibertyNY

Nowa orientacja seksualna?

Skąd taka fascynacja u 33-latki? Amanda jest osobą obiektoseksualną. Takie zaburzenie lekarze określają też jako pigmalionizm. Są to ludzie, którzy zakochują się w martwych przedmiotach – mostach, łodziach, telewizorach. Odczuwają przywiązanie i miłość do obiektów, a nawet osiągają podniecenie seksualne na myśl o nich.

Amanda nie zawsze kochała żyrandole. Pierwszy raz zauroczyła się w przedmiocie jako 14-latka. Wtedy jej myśli na jakiś czas zaprzątnęła perkusja. Parę lat później Brytyjka nie widziała świata poza Statuą Wolności. Aby uhonorować specjalną więź z posągiem sześć razy podróżowała do Stanów Zjednoczonych. Zmieniła też nazwisko na Liberty.

Nie wszyscy rozumieją skłonności 33-latki, ale ona nie przejmuje się hejtem. Uważa, że nikogo nie krzywdzi i nie chce tracić czasu na czytanie nieprzychylnych komentarzy, jakie czasem pojawiają się pod jej zdjęciami w internecie.

Chce poślubić żyrandol fot. Facebook.com/LibertyNY
Chce poślubić żyrandol fot. Twitter.com/rlangjournalist
Oceń artykuł