Czarna dziura 11:39 27.12.2017

Odcisk wielkiej łapy w polskich górach. Tego drapieżnika nie powinno tam być

Odcisk łapy niedźwiedzia w górach fot. Facebook.com/Babiogórski Park Narodowy

Turyści powinni uważać, bestia szuka pokarmu.

Ciepła zima spowodowała, że na górskich szlakach można spotkać niebezpieczne zwierzęta. W Babiogórskim Parku Narodowym pod przełęczą Brona ratownik GOPR Maciej Moskwa znalazł ślad wielkiej łapy. Jak informuje gazeta.pl, o tej porze roku nie powinno go tam być.

Jeśli ktoś liczył, że do Polski zawitał yeti, to się rozczaruje. Odcisk zostawił niedźwiedź brunatny. Pracownik Parku Narodowego podejrzewa, że ze snu wybudziło go ciepło.

Przełęcz Brona i Babia Góra fot. Google Maps

W rejonie Babiej Góry znaleziono ślady niedźwiedzia.

Turysta nie ucieknie

Wczesna pobudka może mieć dla misia opłakane skutki. Traci energię, więc wcześniej wyjdzie z gawry, by poszukać pokarmu. Ciężko mu będzie jednak najeść się do syta. Turyści powinni się więc mieć na baczności, bo na szlakach mogą spotkać największego lądowego drapieżnika Europy.

Jeśli ktoś natknie się podczas wyprawy na niedźwiedzia, nie powinien uciekać. TPN.pl ostrzega, że chociaż ten zwierz może ważyć nawet 350 kilogramów, to biega z prędkością 50 kilometrów na godzinę. Znakomicie również pływa, wspina się na drzewa i pokonuje trasy, które są wyzwaniem dla najlepszych taterników.

 

Oceń artykuł